Tajwańczycy przechodzą na dietę roślinną. Nie wyłączając wojska

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 marca 2023, 06:31
Tajwan rolnictwo
Tajwańczycy przechodzą na dietę roślinną. Nie wyłączając wojska/Shutterstock
W styczniu Tajwan przyjął ustawę klimatyczną, która ma doprowadzić do osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 roku. Oprócz standardowych działań, takich jak pobieranie opłat od firm, które rocznie emitują więcej niż 25 tys. ton dwutlenku węgla, ustawa skupia się na promowaniu niskoemisyjnej żywności.

Jaka żywność jest niskoemisyjna? Produkowana lokalnie i sezonowo. Oraz roślinna. Skutkiem przyjęcia ustawy jest przestawianie się tajwańskiego wojska i szkół na posiłki wegańskie. O sprawie napisała Amy Buxton dla „Plant Based News”.

Mrożonki dla wojska

Tajwańska Rada ds. Rolnictwa, zgodnie z ustawą, ma za zadanie edukować społeczeństwo, że nie należy marnować żywności oraz warto wybierać taką, która będzie neutralna klimatycznie. Zapis mówi o promowaniu diet niskoemisyjnych, ze szczególnym uwzględnieniem roślinnych, a także o wsparciu lokalnych producentów.

W efekcie ci ostatni obserwują wzrost zamówień, zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego. W przypadku tego ostatniego szczególnie ciekawymi przykładami są instytucje edukacyjne oraz… wojsko. Zamówienia od tajwańskiej armii i szkół podstawowych odnotował m.in. Ten Wang z firmy Vegefarm, specjalizującej się w wegańskich i wegetariańskich mrożonkach bez GMO.

Szacuje się, że w Tajwanie sektor roślinnej żywności będzie rósł, żeby w 2026 roku osiągnąć wartość 46,5 mln dolarów.

Mekka dla roślinożerców

Tajwan uważany jest za niezwykle przyjazne weganom i wegetarianom miejsce. Tradycyjne produkty, które można tutaj kupić, to nieodłączne tofu, także w wersji suszonych „lasek” (tofu skin) czy twaróg sojowy. Ten Wang uważa jednak, że wraz z napływem zachodnich trendów żywieniowych, Tajwańczycy zaczną wybierać także inne roślinne produkty.

Skąd ta „wegepozytywność” w Tajwanie? Być może to ze względu na dominację przychylnej roślinnej kuchni religii buddyjskiej. W synergii z docierającym Zachodu trendem przechodzenia na dietę wegańską ze względów zdrowotnych, klimatycznych i etycznych, może ona sprawić, że ten 24-milionowy, politycznie problematyczny kraj stanie się mekką dla roślinożerców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj