Zachodnioeuropejskie wiatraki do odbudowy. Polskę też to czeka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 października 2021, 06:30
OZE, wiatraki
<p>OZE</p>/shutterstock
Repowering farm wiatrowych, czyli w praktyce budowa nowych, bardziej wydajnych instalacji w dotychczasowej lokalizacji, staje się coraz mocniejszym trendem w krajach zachodniej Europy. Do Polski dotrze on kilka lat później, ale już teraz należy się do niego przygotowywać.

Turbiny wiatrowe są projektowane średnio na 20-25 lat eksploatacji. Po tym czasie można wydłużyć żywotność wielu z nich dzięki wymianie niektórych urządzeń, ale najczęściej bardziej efektywnym rozwiązaniem jest wymiana na turbiny na nową o większej mocy.

Z doświadczeń WindEurope, europejskiego stowarzyszenia energetyki wiatrowej, wynika, że poddane repoweringowi farmy mają o 1,84 razy większą moc niż pierwotna mimo zastosowania na tym samym obszarze o 1/3 mniejszej liczby turbin.

Regulacyjny hamulec

Jak szacuje stowarzyszenie, w latach 2021-2025 z użytku może zostać wycofanych ok. 9,4 GW wiatraków, z czego repoweringowi będzie poddanych 2,4 GW, co przełoży się 4,4 GW odbudowanych mocy.

Na koniec 2020 r. w Europie było zainstalowanych 220 GW mocy w energetyce wiatrowej, z czego ponad 194 GW przypadało na elektrownie lądowe, a pozostałe ok. 25 GW na offshore. Przyrost nowych mocy netto wyniósł 14,3 GW. Średnia moc znamionowa nowych turbin lądowych wyniosła 3,3 MW, a morskich 8,2 MW.

W ubiegłym roku z eksploatacji wycofano 388 MW, a dzięki repoweringowi odbudowano 345 MW. W całości dotyczyło to lądowych farm. Najwięcej mocy wycofano z eksploatacji w Niemczech (222 MW), Austrii (64 MW), Danii (61 MW) i Belgii (25 MW). Większość mocy poddanych repoweringowi również odbudowano w Niemczech.

Zdaniem WindEurope, główną barierą wdrażania repoweringu były skomplikowane zasady udzielania pozwoleń, głównie związanych z oceną oddziaływania na środowisko. W nadchodzących latach największym rynkiem dla repoweringu mają pozostać Niemcy, a następne będą Hiszpania, Dania, Włochy i Holandia.

- Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych pięciu lat 26 GW mocy osiągnie wiek powyżej 20 lat. Po uwzględnieniu 10 GW, które osiągną wiek ponad 25 lat oraz 1,5 GW o 30-letnim przebiegu, będzie to łącznie blisko 38 GW mocy, w stosunku do których trzeba będzie podjąć decyzję o repoweringu, przedłużeniu eksploatacji lub likwidacji. Brak działań ze strony rządów może skutkować ubytkiem zainstalowanych mocy - ocenia WindEurope.

Ile farm wiatrowych zostanie zlikwidowanych? Co stanie się ze starymi turbinami? Jak wygląda repowering po polsku?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj