Podczas wtorkowej konferencji prasowej posłowie Lewicy z Partii Razem Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Magdalena Biejat i Maciej Konieczny podkreślali, że konieczne jest odejście od paliw kopalnych, które są narzędziem używanym w działaniach stanowiących zagrożenie dla pokoju i przyszłości demokratycznego świata.

"Paliwa kopalne to jest główne źródło przy pomocy którego zbrodniarze, mordercy, dyktatorzy finansują swoje wojny. Putin i jemu podobni finansują swoje reżimy w oparciu o ropę, o gaz i z tym musimy jak najszybciej skończyć" - powiedział Zandberg. Oświadczył, że "w tej sprawie nie ma miejsca na sklepikarstwo, na pozorne oszczędności".

Reklama

Przywołując rosyjskie zbrodnie popełniane na Ukrainie, posłanka Zawisza stwierdziła, że "ze zbrodniarzami się nie handluje". "Apelujemy do całej europejskiej klasy politycznej, nie może być tak, że europejscy politycy z jednej strony nazywają to, co się dzieje w Buczy i w innych miejscowościach w Ukrainie, ludobójstwem, a z drugiej strony przesyłają przelewy do Gazpromu" - powiedziała.

"Nie stać nas na zamykanie elektrowni jądrowych"

Poseł Konieczny stwierdził, że "nie stać nas na to w Europie, żeby zamykać zielone, czyste źródła energii jakimi są elektrownie jądrowe i zastępować je spalaniem większej ilości węgla i gazu".

"Jako Partia Razem domagamy się moratorium na zamykanie działających elektrowni jądrowych w Europie. Domagamy się tego, aby zakazać zamykania zielonych, czystych źródeł energii, jakimi są elektrownie jądrowe, i zastępować je brudnymi źródłami energii z węgla i gazu" - powiedział.

Przedstawiciele Partii Razem zaapelowali do Komisji Europejskiej, do europejskich przywódców, do premiera Mateusza Morawieckiego, aby na najbliższym szczycie UE "uzgodnić zakaz zamykania elektrowni jądrowych".

Konieczny przypomniał, że Niemcy do końca 2022 roku chcą zamknąć swoje trzy pozostałe elektrownie jądrowe. Według niego, jest to złamanie europejskiej solidarności. "Nie może być tak, że wszyscy będą teraz myśleć, jak zastąpić rosyjski gaz, a Niemcy nam to utrudnią" - powiedział Konieczny.

Wzywał też do tego, aby tam, gdzie to możliwe przywrócić działanie zamkniętych elektrowni jądrowych, a - jak zaznaczył - wiadomo, że takie elektrownie w Niemczech są. "Jeżeli Niemcy nie chcą z powrotem włączyć tych elektrowni jądrowych, które stoją przy polskiej granicy, nie chcą ich obsługiwać, niech Polska je wydzierżawi" - zaproponował Konieczny i zaapelował do premiera Morawieckiego, żeby "zwrócił się z taką intencją do niemieckiego rządu".

Konieczny apelował również o odblokowanie szerszej możliwości budowy lądowych farm wiatrowych i przyspieszenie inwestycje w takie farmy na morzu. Stwierdził też, że "musimy potężnie zainwestować w dostosowanie naszych sieci przesyłowych do nowych realiów". (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski