- Rosyjski Gazprom to firma, która tylko teoretycznie kieruje się kryteriami rynkowymi, bo gdyby w rzeczywistości tak było, to przy rekordowych obecnie cenach powinien maksymalizować sprzedaż i przychody, a tak się nie dzieje – mówi w rozmowie z MarketNews24 Wojciech Jakóbik, red. nacz. BiznesAlert.pl.

Gazprom chce zmusić Europejczyków, aby zgodzili się na uruchomienie Nord Stream 2 i podpisywali długoterminowe kontrakty.

Podpisanie kontraktów długoterminowych sprawi, że za kilka lat, gdy już dawno będzie po kryzysie energetycznym, a ceny spadną, UE nadal będzie zależna od rosyjskiego gazu.

- 2022 rok będzie wielkim duszeniem Polski, aby podpisała takie kontrakty – dodaje Jakóbik. - I to będzie wojna nerwów.

Reklama