Resort rozwoju, pracy i technologii rozpoczął prace nad nową polityką przemysłową Polski, której celem ma być wzmocnienie odporności naszej gospodarki na wstrząsy oraz poprawa jej globalnej konkurencyjności. Chodzi o to, by "dźwignąć się z poziomu kraju o niskich kosztach produkcji i usług do poziomu kraju o wysokich kompetencjach i wysokich standardach jakościowych".

Jak stwierdził szef MRPiT, pandemia pokazała, że błędem było przenoszenie produkcji przemysłowej poza granice Europy. "Wszyscy na świecie zdają sobie sprawę z konieczności skrócenia łańcucha dostaw, z konieczności uniezależniania się zarówno poszczególnych krajów, jak i całej Europy od dostaw z innych kontynentów" - wskazał. Dodał, że przykładem mogą być "dramatyczne problemy branży farmaceutycznej" po wybuchu pandemii w Chinach i Indiach, gdy brak dostaw "negatywnie odcisnął się na możliwości produkcji leków".

Szef MRPiT zaznaczył, że nowa polityka przemysłowa Polski skierowana jest do rodzimego przemysłu. Nieprzypadkowo streszczona jest w haśle "3 razy PL": polski przemysł, polskie technologie, polskie produkty - podkreślił.

"Zależy nam na wspieraniu firm działających w naszym kraju, na tym, by w jak największym stopniu opierały swoją produkcję o technologie opracowane w polskich uczelniach czy instytutach naukowych i wreszcie chodzi o wypracowanie marki polskich produktów, jako konkurencyjnych produktów wysokiej jakości" - powiedział Gowin.

Wicepremier dodał, że konkretne instrumenty służące realizacji tego programu zostaną wypracowane "w dialogu z przedsiębiorcami". Chodzi przede wszystkim o deregulację i tzw. tarczę prawną - objęcie gospodarki pewnymi gwarancjami braku przepisów, które będą utrudniały prowadzenie działalności gospodarczej; kontrakty branżowe - zawierane z najważniejszymi dla polskiej gospodarki branżami, które zostaną wyłonione w toku prac nad dokumentem; agendy badawcze realizowane np. przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, a także o politykę zakupową państwa. "Chcemy ukierunkować ją tak, żeby w jak największym stopniu promowała ona polskie firmy, technologie i produkty, tak jak w swoim zakresie robią to inne kraje UE" - powiedział.

Reklama

Branże, które skorzystają na nowych przepisach zostaną wyłonione w toku konsultacji ze środowiskami biznesowymi. Ma temu służyć m.in. Biała Księga, nad którą resort rozpoczął prace. Do współpracy przy jej tworzeniu MRPiT zaprosiło organizacje biznesowe i poszczególnych przedsiębiorców. "Prosimy o nadsyłanie nam uwag. Równolegle do prac nad Białą Księgą pracować będzie zespół 11 ekspertów, w większości reprezentujących świat prywatnego przemysłu" - wyjaśnił Gowin.

Do 31 stycznia, w ramach pierwszej fazy prac nad Białą Księgą, resort zbiera opinie od przedstawicieli przemysłu. "W lutym chcemy opracować wnioski płynące z pierwszej tury konsultacji i przygotować roboczą wersję Białej Księgi, którą poddamy ponownie konsultacjom ze środowiskami biznesowymi. Te konsultacje powinny zakończyć się na przełomie marca i kwietnia" - powiedział.

Według Gowina dokument zawierający "konkretne instrumenty" polityki przemysłowej Polski powinien być gotowy najpóźniej do końca kwietnia. "W międzyczasie rząd podejmie decyzję, czy będzie to projekt jedynie wewnątrzresortowy, czy też ma to być jeden ze strategicznych dokumentów polskiego państwa" - powiedział wicepremier. Dodał, że będzie "sugerował to drugie rozwiązanie". "Będziemy proponowali, aby w nadanie temu dokumentowi charakteru strategicznego włączył się cały rząd i wtedy ta strategia powinna być przyjęta w III kwartale tego roku" - wskazał.

Konkretne działania wspierające określone branże, czyli np. prace nad kontraktami branżowymi czy wdrażanie przepisów deregulacyjnych ułatwiających prowadzenie działalności gospodarczej mają być prowadzone, jak powiedział wicepremier, "sukcesywnie w trakcie prac nad Białą Księgą".

Zdaniem Gowina Polska pod względem produkcji przemysłowej "już dzisiaj jest na mapie Europy jednym z najsilniejszych punktów". Polski przemysł bardzo dobrze poradził sobie z pandemią, "a więc jest na czym budować" - stwierdził szef MRPiT. "Chcielibyśmy doprowadzić do sytuacji, w której do 2030 r. Polska stanie się jedną z głównych potęg przemysłowych w Europie" - zapowiedział.

W ocenie wicepremiera mamy na to szanse - m.in. będziemy mieli rekordowo wysokie środki unijne 770 mld zł. "Planujemy też duże inwestycje publiczne, z których znacząca część musi być adresowana do przemysłu, dysponujemy również wielkimi rezerwami jeśli chodzi o poziom inwestycji sektora prywatnego" - wskazał.

"Polityka przemysłowa Polski ma skłonić także prywatnych przedsiębiorców do podejmowania śmiałych inwestycji" - podkreślił Gowin.