Jak polscy przedsiębiorcy postrzegają koniunkturę gospodarczą? Lipcowy obraz z MIG

Jak polscy przedsiębiorcy postrzegają koniunkturę gospodarczą? Lipcowy obraz z MIG - Obiektywnie o Biznesie
Jak polscy przedsiębiorcy postrzegają koniunkturę gospodarczą? Lipcowy obraz z MIG - Obiektywnie o Biznesie/Forsal.pl
W lipcu Miesięczny Indeks Koniunktury (MIG), opracowywany przez Polski Instytut Ekonomiczny, osiągnął wartość 98,4 punktu. To poniżej neutralnej granicy 100 punktów, co oznacza przewagę nastrojów negatywnych nad pozytywnymi wśród polskich przedsiębiorców. Jednak wynik ten nie jest dramatycznie niski – wskazuje na ostrożny pesymizm i niepewność, która od dłuższego czasu towarzyszy gospodarce.

Kto patrzy z większym spokojem?

Sytuacja wygląda różnie w zależności od wielkości firm. Duże i średnie przedsiębiorstwa – zatrudniające powyżej 50 pracowników – oceniają swoją sytuację relatywnie lepiej. Z kolei mikro- i małe firmy, które dominują liczebnie w strukturze polskiej gospodarki, wykazują wyraźnie gorsze nastroje. To właśnie ich głos ciągnie indeks poniżej wartości neutralnej.

Źródła niepokoju: inflacja, prawo, geopolityka

Niepewność nie wzięła się znikąd. Przedsiębiorcy od lat działają w warunkach permanentnego kryzysu – pandemia, wojna w Ukrainie, inflacja, niestabilność regulacyjna czy globalne napięcia handlowe (np. spory celne z USA). Wszystko to sprawia, że biznesowi brakuje solidnego gruntu pod nogami.

Płynność jest, ale inwestycji brak

Paradoksalnie, firmy czują się finansowo stabilnie. Aż 55% przedsiębiorców deklaruje, że posiada środki wystarczające na funkcjonowanie przez ponad trzy miesiące. Komponent płynności finansowej w lipcowym MIG osiągnął aż 118,7 punktu – znacznie powyżej progu neutralności. Teoretycznie powinna to być dobra wiadomość i impuls do inwestowania. Ale rzeczywistość jest bardziej złożona.

Dlaczego więc przedsiębiorcy nie inwestują? Okazuje się, że głównym powodem nie jest brak pieniędzy, lecz brak potrzeby – tak twierdzi 2/3 firm, które nie inwestują. To może świadczyć o braku strategii rozwoju, pomysłów, albo po prostu – obawach przed przyszłością.

KPO pomaga dużym, mali wciąż w cieniu

Impuls inwestycyjny w czerwcu, szczególnie widoczny wśród dużych firm, był związany m.in. z dostępem do środków z Krajowego Planu Odbudowy. W lipcu nastąpił lekki spadek, ale poziom inwestycji wciąż jest lepszy niż rok temu. Małe i średnie firmy mają jednak ograniczony dostęp do takich źródeł finansowania, co ogranicza ich możliwości rozwojowe.

Największe bariery? Pracownicy i koszty

Lipcowy raport ujawnia zmianę wśród najczęściej wskazywanych barier działalności. Koszty pracownicze nadal są na pierwszym miejscu, ale na drugą pozycję wskoczył niedobór pracowników, wyprzedzając koszty energii. Aż 51% firm uważa brak dostępnych rąk do pracy za silną lub bardzo silną barierę. Problem ten szczególnie dotyka sektory sezonowe – budownictwo, transport, usługi.

Moce produkcyjne i brak zamówień

W produkcji przemysłowej pojawia się inny kłopot – niewykorzystane moce produkcyjne. To efekt spadku liczby nowych zamówień i mniejszego popytu. W sektorze budownictwa sytuacja jest odwrotna – tam rośnie presja na zatrudnienie, bo moce są zbyt małe w stosunku do popytu.

Co dalej?

Choć koniunktura w pierwszym półroczu 2025 była ogólnie dobra, w ostatnich miesiącach trend zaczyna się lekko pogarszać. Kolejne miesiące – sierpień, wrzesień – mogą przynieść stabilizację nastrojów wokół wartości neutralnej. Przedsiębiorcy nie spodziewają się dużych zmian. Zdecydowana większość uważa, że sytuacja się nie pogorszy, ale i nie poprawi. Optymiści i pesymiści rozkładają się niemal po równo (po ok. 20%).

  1. Niepewność nadal paraliżuje decyzje inwestycyjne.
  2. Duże firmy radzą sobie lepiej – korzystają z programów wsparcia i mają większy margines bezpieczeństwa.
  3. Małe i średnie przedsiębiorstwa – trzon polskiej gospodarki – są bardziej pesymistyczne, przez co ciągną ogólny indeks w dół.
  4. Barierą numer jeden są rosnące koszty pracy i niedobór pracowników.
  5. Płynność finansowa nie jest problemem – problemem jest brak impulsu do rozwoju.

Na razie więc – jak mawiają sami przedsiębiorcy – „bywało lepiej”. Ale kluczowe pytanie na drugą połowę roku brzmi: czy niepewność stanie się już stałym tłem, do którego trzeba się po prostu przyzwyczaić i działać mimo wszystko?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Szymon Glonek
Szymon Glonek
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Podyplomowych Studiów Psychologii Zachowań Rynkowych na Uniwersytecie Warszawskim.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJak polscy przedsiębiorcy postrzegają koniunkturę gospodarczą? Lipcowy obraz z MIG »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj