Miedwiediew znowu szydzi z Trumpa. "Teatralne ultimatum"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lipca 2025, 14:21
Dmitrij Miedwiediew i Donald Trump
Miedwiediew znowu szydzi z Trumpa. "Teatralne ultimatum"/ShutterStock
Ostatnie deklaracje Donalda Trumpa bardzo konkretnie wskazują, że USA chcą dalej wspierać Ukrainę w prowadzeniu wojny z Rosją. Jednocześnie Stany Zjednoczone chcą, aby konflikt ten się skończył lub chociaż zawiesił i dowodem na to może być ostatnie ultimatum Trumpa, który ostrzegał przed nałożeniem 100% ceł. Na te słowa zareagował Dmitrij Miedwiediew, który znowu przybrał szyderczy ton.

W swojej poniedziałkowej wypowiedzi Donald Trump stwierdził, że jest rozczarowany postawą Rosji wobec konfliktu na Ukrainie. Stwierdził także, że prowadzi rozmowy z Władimirem Putinem, jednak te do niczego nie prowadzą, bo ten mimo swoich miłych słów nadal prowadzi wojnę i zabija ludzi na Ukrainie.

Jakby tego było mało, to amerykański prezydent stwierdził nawet, że jest gotów wprowadzić 100-procentowe cła na Rosję, jeśli ta, w ciągu 50 dni, nie przystanie na zawieszenie broni na Ukrainie. Słowa te jednak nie odbiły się szerokim echem, zwłaszcza na rynkach ropy, gdzie cena nadal wydaje się być całkiem atrakcyjna.

Miedwiediew szydzi z USA i państw europejskich

Na tę wypowiedź zareagował Dmitrij Miedwiediew, aktualnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji. We wpisie na platformie X stwierdził, że ostrzeżenia Trumpa dotyczące ceł są "nieistotne", a całość to tylko "teatralne ultimatum".

"Trump postawił Kremlowi teatralne ultimatum. Świat zadrżał, spodziewając się konsekwencji. Wojująca Europa była rozczarowana. Rosji to nie obchodziło" - napisał na platformie X Miedwiediew.

Ten pełen ironii wpis jest pierwszym publicznym komentarzem wysokiego rangą polityka Federacji Rosyjskiej. Mimo wszystko jest to jawne szyderstwo z zapowiedzi Trumpa i Europy, która postrzegana jest przez byłego prezydenta Rosji jako stosunkowo niegroźny przeciwnik. Istotne wydaje się tutaj jednak podkreślenie, że Rosja nie przejęła się groźbami, co raczej nie wróży dobrze potencjalnemu zawieszeniu broni.

USA będzie wspierać Ukrainę, ale...

Dokładnie wczoraj pojawiły się także informacje, że Donald Trump sprzeda Ukrainie Patrioty, choć nie zostało sprecyzowane, czy chodzi o całe systemy obrony powietrznej, czy tylko rakiety do tych, które są już w użytku. Co bardzo ważne, za sprzęt ten ma zapłacić Europa, a USA zrobią na tym dobry biznes.

Jeszcze wczoraj rząd Niemiec stwierdził, że prowadzone są rozmowy w sprawie zakupu więcej niż trzech systemów Patriot dla Ukrainy. Sprawa jest na etapie negocjacji, a kwestią dyskutowaną aktywnie ma być finansowanie oraz kwestia przetransportowania sprzętu z USA do Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj