Forsal logo

Nawet 6 milionów euro mogą zdobyć firmy z sektora MŚP jeśli przystosują swój cywilny produkt lub technologie do potrzeb obronnych

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
36 minut temu
Europejski Fundusz Obronny ma nawet 6 milionów euro dla firmy z sektora MŚP, która ma produkt lub technologie dual use. Specjalny konkurs dla mikro i średnich firm pozwoli producentom wejść w sektor obronny.
Europejski Fundusz Obronny ma nawet 6 milionów euro dla firmy z sektora MŚP, która ma produkt lub technologie dual use. Specjalny konkurs dla mikro i średnich firm pozwoli producentom wejść w sektor obronny./Forsal.pl
Europejski przemysł obronny otwiera się na firmy, które dotychczas działały wyłącznie na rynku cywilnym. W jednym z tegorocznych konkursów Europejskiego Funduszu Obronnego przedsiębiorcy mogą otrzymać do 6 mln euro na rozwinięcie rozwiązania stworzonego pierwotnie dla zastosowań cywilnych i dostosowanie go do potrzeb sektora defence.

Do podziału jest 30 mln euro, a wnioski można składać do 29 września. To szansa dla firm zajmujących się m.in. sztuczną inteligencją, technologiami kosmicznymi, ale też cyberbezpieczeństwem czy automatyką przemysłową.

Technologie i produkt dual use, dobry dla cywili i dla sektora obrony

Przejście z rynku cywilnego do sektora obronnego oznaczało dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw konieczność wejścia w zupełnie nowy ekosystem, znalezienia partnerów, poznania wymogów odbiorców wojskowych, przeprowadzenia dodatkowych testów czy certyfikacji oraz poniesienia kosztów dostosowania produktu. Komisja Europejska coraz wyraźniej próbuje tę barierę obniżyć.

W programie Europejskiego Funduszu Obronnego (EDF) na 2026 r. znalazł się otwarty konkurs przeznaczony wyłącznie dla MŚP. Jego budżet wynosi 30 mln euro, a pojedynczy projekt może otrzymać do 6 mln euro unijnego finansowania. Co istotne, zakres konkursu nie wskazuje jednej technologii ani jednego rodzaju uzbrojenia. Projekty mogą dotyczyć dowolnego obszaru istotnego z punktu widzenia obronności, o ile rozwiązanie zostało już zweryfikowane technologicznie w warunkach laboratoryjnych.

- W pierwszym tegorocznym uproszczonym naborze EDF ponad 70 proc. kwalifikujących się uczestników nigdy wcześniej nie brało udziału w unijnym programie finansowania obronności. To znaczy, że ten instrument faktycznie działa – komentuje Łukasz Radosz, ekspert ds. ulg B+R, Global PMO w Euro – Funding Polska.

Cywilny produkt może dostać drugie zastosowanie

Najciekawszym elementem konkursu jest zapis skierowany do przedsiębiorstw, które nie powstały jako firmy zbrojeniowe. Komisja wprost zachęca do zgłaszania projektów polegających na dalszym rozwoju i adaptacji rozwiązań pierwotnie opracowanych do zastosowań cywilnych i wcześniej niewykorzystywanych w sektorze obronnym. To tzw. spin-in – odwrotność znacznie lepiej znanego mechanizmu spin-off, w którym technologia wojskowa trafia później na rynek cywilny.

Dla wielu polskich firm to może być znacznie bardziej realistyczna droga wejścia do sektora obronnego niż projektowanie produktu wojskowego od zera. Przedsiębiorstwo może już posiadać technologię, zespół, własność intelektualną i działający produkt, a brakującym etapem jest dostosowanie go do innych warunków pracy, dodatkowe testy, zmiana parametrów albo certyfikacja. Właśnie ten etap może być przedmiotem finansowanego projektu – mówi Łukasz Radosz z Euro-Funding Polska.

Lista potencjalnych zastosowań jest szeroka. Dokumentacja EDF wskazuje m.in. rozwiązania związane z operacjami i wyposażeniem, infrastrukturą, energetyką, systemami obserwacji oraz technologiami cyfrowymi. Ponieważ nabór ma charakter nietematyczny i obejmuje technologie wpisujące się w obszary STEP, potencjału do zastosowań obronnych mogą szukać m.in. firmy rozwijające sztuczną inteligencję, rozwiązania cyberbezpieczeństwa i zaawansowanej łączności, sensory, robotykę i systemy autonomiczne, technologie energetyczne czy zaawansowane materiały. Możliwe jest również pozyskanie finansowania na dostosowanie rozwiązań związanych z logistyką i mobilnością wojskową – pod warunkiem, że projekt odpowiada na konkretną potrzebę obronną. Komisja przewiduje finansowanie m.in. prac projektowych, budowy prototypu systemowego, testowania, kwalifikacji i certyfikacji oraz prac zwiększających efektywność rozwiązania w całym cyklu jego życia. Projekt musi obejmować przynajmniej jeden z tych etapów.

Nowy produkt i nowe technologie, których przybywa w UE

Zmiana nie jest tylko zapisem w dokumentacji konkursowej. W czerwcu Komisja Europejska podała wyniki pierwszego uproszczonego naboru prowadzonego w ramach projektu MAJoR, finansowanego z EDF (European Defence Found) . Wpłynęło ponad 200 propozycji z niemal wszystkich państw członkowskich i Ukrainy, a ponad 70 proc. kwalifikujących się wnioskodawców po raz pierwszy uczestniczyło w unijnym programie finansowania obronności.

- Wśród 30 wybranych projektów znalazły się dwie polskie firmy. NanoCarbonTech rozwija zaawansowane nanomateriały, natomiast SHM System specjalizuje się w światłowodowych systemach monitorowania konstrukcji wykorzystywanych m.in. w budownictwie i infrastrukturze krytycznej. To jeden z sygnałów, że europejski sektor defence zaczyna przyciągać przedsiębiorstwa, które jeszcze kilka lat temu nie postrzegały wojska jako potencjalnego odbiorcy swoich technologii – wskazuje Łukasz Radosz z Euro-Funding Polska.

Poza otwartym konkursem dla MŚP Komisja uruchomiła dwa dedykowane nabory typu spin-in, których zadaniem jest dalszy rozwój rezultatów osiągniętych wcześniej w cywilnych projektach badawczych. Dotyczą one m.in. nowego silnika turbowentylatorowego oraz systemów ochrony krytycznej infrastruktury na dnie morskim. Na te dwa obszary przewidziano łącznie 50 mln euro. To pokazuje zmianę w sposobie myślenia o innowacjach obronnych. Europa nie chce finansować drugi raz badań, które zostały już wykonane na rynku cywilnym. - Coraz częściej chodzi o wykorzystanie istniejącej technologii, jej dalsze rozwinięcie i możliwie szybkie doprowadzenie do zastosowania operacyjnego. Dla przedsiębiorcy oznacza to jednak konieczność pokazania bardzo konkretnego przypadku użycia. Samo określenie produktu jako dual-use nie wystarczy – zaznacza Łukasz Radosz.

Cztery pytania zanim produkt lub technologie wejdą sektora obronnego UE

Według eksperta pierwszym krokiem powinna być ocena czy technologia rzeczywiście ma sens w zastosowaniach obronnych. Produkt musi odpowiadać na realną potrzebę użytkownika, a nie jedynie posiadać parametry techniczne, które teoretycznie można wykorzystać w wojsku.

Drugim elementem jest skala koniecznej adaptacji. W jednym przypadku wystarczy dodatkowe zabezpieczenie urządzenia albo zmiana oprogramowania, w innym potrzebne będą nowe materiały, zwiększenie odporności na ekstremalne temperatury, pracę bez łączności czy zakłócenia elektromagnetyczne.

Trzeci obszar to prawa własności intelektualnej i kontrola nad technologią. EDF stawia wymagania dotyczące bezpieczeństwa dostaw oraz wpływu podmiotów spoza UE. Firma powinna więc wiedzieć, do których elementów rozwiązania faktycznie posiada prawa i od jakich dostawców jest uzależniona.

Czwarty warunek to partnerzy. Standardowo projekt EDF musi być realizowany przez konsorcjum obejmujące co najmniej trzy kwalifikujące się podmioty z trzech państw UE lub krajów stowarzyszonych. W tym konkretnym konkursie wszyscy członkowie konsorcjum będący beneficjentami muszą należeć do sektora MŚP.

Firma, która ubiega się o finansowanie powinna postawić sobie pytanie jaki konkretny problem odbiorcy obronnego rozwiązuje, czego brakuje technologii, aby mogła działać w warunkach wojennych. Dopiero wtedy, gdy potrafimy odpowiedzieć na te pytania, warto budować projekt finansowy i konsorcjum – podsumowuje Łukasz Radosz.

Firmy MŚP, które czują dla siebie szansę, mogą składać wnioski. Konkurs kryje się pod oznaczeniem: EDF-2026-LS-DA-SME-NT, a termin składania wniosków upływa 29 września 2026 r. Oczywiście trzymamy kciuki za wszystkie polskie MŚP, które wezmą udział w konkursie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Bartosz Biskupski
Bartosz Biskupski

Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię.  Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNawet 6 milionów euro mogą zdobyć firmy z sektora MŚP jeśli przystosują swój cywilny produkt lub technologie do potrzeb obronnych »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj