"Wojna w sąsiedniej Ukrainie, która doprowadziła do niepewności, niestabilności i nasilenia presji inflacyjnej na całym świecie, przyczyniła się do spowolnienia wzrostu w polskim sektorze wytwórczym w marcu. Produkcja i nowe zamówienia spadły, a tempo wzrostu zatrudnienia i aktywności zakupowej osłabło. Ponadto niedobory podaży surowców wzrosły, a inflacja kosztów produkcji i cen wyrobów gotowych przyspieszyła" - napisano.

Autorzy badania podają, że produkcja spadła po raz pierwszy od 14 miesięcy, a osłabienie napływu nowych kontraktów zakończyło 15-miesięczną sekwencję wzrostową.

Reklama

Markit podaje, że eksport ucierpiał jeszcze bardziej - wg najnowszych danych zlecenia od klientów zagranicznych odnotowały najostrzejszy spadek od połowy 2020 r.

Pogorszenie koniunktury było konsekwencją wojny w Ukrainie.

“Wybuch wojny w Ukrainie wpłynął destabilizująco na sytuację w polskim sektorze przemysłowym. Produkcja i nowe zamówienia spadły z powodu zrozumiałych obaw klientów, a handel z sąsiednimi krajami zza wschodniej granicy mocno ucierpiał. Ponadto problemy logistyczne obecne przy niedawnym ożywieniu w światowym przemyśle nasiliły się, prowadząc do kolejnego silnego wzrostu presji cenowych" - napisano w komentarzu.

"Z najnowszych wyników badań wyłonił się jednak płomyk nadziei: jeśli niektóre z powyższych problemów zostaną rozwiązane - a stoi to pod wielkim znakiem zapytania - firmy spodziewają się post-pandemicznego wzrostu popytu, który może prowadzić do dalszej ekspansji w sektorze w nadchodzącym roku” - dodano.

Możliwe niewielkie pogorszenie aktywności w polskim przemyśle

Skala osłabienia wskaźnika PMI w Polsce jest nieco silniejsza niż w gospodarkach zachodniej Europy - stwierdził Polski Instytut Ekonomiczny w komentarzu do piątkowych danych firmy Markit. Analitycy prognozują niewielkie pogorszenie aktywności w polskim przemyśle.

Zastępca kierownika zespołu makroekonomii PIE Jakub Rybacki zwrócił uwagę, że indeks spadł po wybuchu wojny, a skala osłabienia w Polsce jest nieco silniejsza niż w gospodarkach zachodniej Europy. "To głównie efekt słabszych ocen zamówień eksportowych na kierunek wschodni" - wskazał.

Zauważył, że komentarz Markit wskazuje, iż większość branż przemysłowych utrzymuje standardową działalność po wybuchu wojny. "Prognozy formułowane na kolejne 12 miesięcy są wciąż optymistyczne" - podkreślił Rybacki.

Analitycy PIE spodziewają się niewielkiego pogorszenia aktywności w przemyśle. Zauważyli, że dotąd jedynie badanie GUS wskazywało na obawy o silniejsze osłabienie. "Doświadczenia pandemii Covid-19 wskazują jednak, że ankietowani tam przedsiębiorcy często przeceniają wpływ niespodziewanych wydarzeń na funkcjonowanie własnych biznesów" - zastrzegli. Według nich straty w faktycznej produkcji są znacznie niższe względem wcześniejszych szacunków.

"Ryzykiem dla przemysłu pozostaje odpływ ukraińskich pracowników" - ocenił Rybacki.

Według danych Straży Granicznej od początku inwazji Rosji na Ukrainę, na Ukrainę powróciło ok. 400 tys. osób. "Oświadczenia, na podstawie których migranci podejmowali prace wskazują, że około 35 proc. osób mogła być zatrudniona w przemyśle" - stwierdzili eksperci PIE.

W opinii Rybackiego zrównoważenie tego ubytku będzie wyzwaniem – obecnie ponad 20 proc. firm ma problemy z pozyskaniem pracowników, a napływający migranci prawdopodobnie nie będą podejmować pracy w tym sektorze.