Większość konsumentów akceptuje automatyzację i wymienia konkretne czynności, które – ich zdaniem – mogłyby być realizowane przez humanoidy. Najwięcej wskazań, na poziomie 1/3 respondentów, mają proste i pomocnicze zadania. W czołówce widać udzielanie informacji o cenie, składzie i dostępności produktu, wskazywanie miejsca jego położenia, a także wykładanie i uzupełnianie towaru. Widać też, że konsumenci znacznie rzadziej chcą powierzać robotom aktywność związaną z oceną sytuacji, odpowiedzialnością finansową lub samodzielnym podejmowaniem decyzji.
Roboty humanoidalne w Polsce
Jak wynika z najnowszego raportu pt. „Co Polacy myślą o robotach humanoidalnych w handlu?”, autorstwa UCE Research i Brave Mind Fighters (opartego na specjalnym badaniu opinii publicznej), jedynie 11% Polaków uważa, że maszyna przypominająca budową człowieka nie powinna wykonywać żadnych zadań w placówkach handlowych. Do tego 9,4% rodaków nie ma na ten temat wyrobionego zdania. Autorzy raportu uważają, że te wyniki wskazują na dużą otwartość społeczną, ale należy wyraźnie odróżnić ciekawość wobec nowej technologii od jej faktycznej i trwałej akceptacji.
– Roboty humanoidalne nie są jeszcze obecne w polskim handlu, więc konsumenci znają je głównie z mediów społecznościowych, filmów i pokazów technologicznych. Według Counterpoint Research, w 2025 roku na całym świecie zainstalowano około 16 tys. robotów humanoidalnych, z czego ponad 80% w Chinach. To pokazuje, jak niewielkie doświadczenia z humanoidami mają dziś konsumenci poza Państwem Środka – komentuje Arkadiusz Cybulski, jeden ze współautorów raportu z Brave Mind Fighters.
Z raportu wynika również, że 79,6% konsumentów dopuszcza, żeby przynajmniej jedno zadanie było wykonywane w sklepie przez robota. – Traktuję to jako społeczny kredyt zaufania. Jednak by ciekawość przekształciła się w rzeczywistą akceptację, pierwsze wdrożenia muszą być użyteczne, niezawodne i rozwiązywać konkretne problemy klientów, a nie stanowić jedynie marketingowej atrakcji sklepu.
Jakie zadania według nas wykonają w sklepie roboty
Na pytanie, do jakiego typu prac w sklepach w ogóle dopuściliby roboty, żadna z wymienionych w badaniu czynności nie uzyskała większej akceptacji niż ok. 1/3 respondentów. Najwięcej osób poparłoby udzielanie przez humanoidy informacji o cenie, składzie i dostępności produktu – 32,4%. W TOP3 widać też wskazywanie miejsca znajdowania się towaru – 32,3%, a także wykładanie i uzupełnianie asortymentu – 32%. Akceptacja tych właśnie zadań jest wypadkową dwóch czynników, tj. często niezaspokojonych potrzeb klientów oraz ich obecnych wyobrażeń o możliwościach robotów. - Według 17. edycji Global Shopper Study firmy Zebra Technologies, w Europie 69% konsumentów ma trudności ze znalezieniem w sklepie pracownika potrzebnego im w danym momencie do pomocy. Do tego braki towaru na półkach są powodem, dla którego 52% klientów opuszcza placówki handlowe bez poszukiwanych produktów –wyjaśnia Piotr Gerke, drugi ze współautorów badania z Brave Mind Fighters.
Analitycy z UCE Research informują, że pomaganie w wyborze towaru przez robota zaakceptowałoby 16,8% konsumentów. To o połowę mniejszy wynik niż dotyczący udzielania informacji o cenie, składzie i dostępności produktu – 32,4%. Konsumenci znacznie chętniej widzą robota w roli źródła informacji niż doradcy wpływającego na decyzję zakupową. Jednak wyniku 16,8% nie można ocenić jako niskiego bez odniesienia do tego, jak często klienci w ogóle proszą o pomoc pracowników sklepu przy wyborze produktu. - Potrzeba takiego doradztwa bardzo mocno zależy od kategorii. W przypadku RTV i AGD skłonność do konsultacji z obsługą jest większa niż przy np. wyborze artykułów szybko rotujących – zwraca uwagę Arkadiusz Cybulski.
Kolejną grupę akceptowanych czynności otwiera informowanie o promocjach – 28%. Podobne wyniki ma przynoszenie produktu z półki lub zaplecza – 26,6%, sprawdzanie jego dostępności na zapleczu – 26,1%, a także monitorowanie bezpieczeństwa i zgłaszanie zagrożeń pracownikom – 25,7%. Prawie jedna czwarta konsumentów popierałaby odpowiadanie przez robota na podstawowe pytania dotyczące sklepu i zakupów – 24,6%.
– Biorąc pod uwagę newralgiczny charakter takich zadań oraz potencjalne obawy związane z prywatnością, gromadzeniem danych czy rozpoznawaniem twarzy, wynik 25,7% należy traktować jako dobry punkt startowy. Pokazuje on, że istnieje już grupa konsumentów gotowa zaakceptować robota również w bardziej odpowiedzialnej roli, pod warunkiem że zakres jego działania będzie jasno określony, a sposób przetwarzania danych – transparentny – analizuje Piotr Gerke.
W jakich rolach widzimy sklepowe roboty
Autorzy raportu wskazują również, że pilotażowe rozwiązania związane z robotami pełniącymi funkcję ochrony pojawiają się już m.in. w USA i Chinach. Wraz z upowszechnieniem takich zastosowań realna akceptacja będzie mogła zostać zweryfikowana w praktyce. Natomiast badanie wykazało, że obecnie niższy poziom akceptacji ma przyjmowanie płatności i finalizowanie zakupów – 16,8%, odbieranie i rejestrowanie zwrotów lub reklamacji – 13,5%, jak również samodzielne rozpatrywanie reklamacji – 9,1%.
– O ile np. wskazanie przez robota poszukiwanego produktu odpowiadałoby na często niezaspokojoną potrzebę klientów, o tyle przyjmowanie płatności jest już w dużej mierze rozwiązanym problemem. Udogodnieniem w tej kwestii są kasy samoobsługowe. Według dostępnych na rynku badań, aż 85% rodaków już z nich korzysta, a spośród osób mających takie doświadczenie 70% używa ich co najmniej raz w tygodniu. W tej sytuacji robot przyjmujący płatność nie wnosi dla klienta oczywistej dodatkowej wartości – zaznacza Arkadiusz Cybulski.
Roboty humanoidalne, technologie wejdą, a my może tego nie zauważymy
Eksperci przewidują, że w sklepie wcześniej dojrzeją zastosowania informacyjne, patrolowe i związane z bezpieczeństwem. Dopiero później ekspert spodziewa się szerszego wykorzystania robotów do wykładania pojedynczych produktów na półki. Manipulowanie przedmiotami o różnych kształtach, masie, sztywności i określonym sposobie chwytania – choć dla człowieka jest czymś naturalnym – pozostaje obecnie jednym z trudniejszych problemów humanoidalnej robotyki.
Pierwsze realne wdrożenia robotów humanoidalnych w polskim handlu mogą pojawiać się już nawet w ciągu roku. Zastosowania mogą rozwijać się niekoniecznie w sposób widoczny dla klienta, ale tam, gdzie jego praca da największy efekt ekonomiczny. - Przewagę mogą uzyskać nie te sieci, które jako pierwsze kupią dużą liczbę maszyn, ale te, które najwcześniej nauczą się, gdzie i w jaki sposób rzeczywiście warto je wykorzystywać – podsumowuje Arkadiusz Cybulski.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
