Rząd zajął projektem nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i niektórych innych ustaw. Zakłada on podwyższenie wysokości najniższej emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinnej i socjalnej, a także najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy.

"Solidarność, solidarność międzypokoleniowa, solidarność w polityce społecznej, to jest trzon naszej polityki, to podstawowy element, fundament całej naszej polityki. Podobnie jak to, że kiedy mamy czas kryzysu, kiedy wszystkim jest trudniej, staramy się pomagać jeszcze bardziej, nie zostawiamy ludzi samych sobie" – powiedział szef rządu.

Reklama

Premier zaznaczył, że wyrazem tego jest m.in. planowana kwotowo-procentowa waloryzacja rent i emerytur, a także 13. i 14. emerytura, dodatki do ciepła i do węgla, a także zamrożenie cen energii elektrycznej.

"Wzrost emerytury co najmniej o 250 zł to nasze zobowiązanie" – przekazał premier.

"Wdrażamy nowe filary polityki senioralnej rządu"

Zmieniamy Polskę w kierunku nowoczesnego państwa, które troszczy się o najstarszych. Staramy się naprawiać niesprawiedliwości III RP. Symbolem tego jest 13. i 14. emerytura, którą chcemy wprowadzić do naszego systemu na stałe – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

"Wdrażamy nowe filary polityki senioralnej rządu" – podkreślił na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Morawiecki.

"Niesprawiedliwości III Rzeczypospolitej i tych wcześniejszych lat staramy się krok po kroku naprawiać. Symbolem naprawy jest 13. i 14. emerytura, którą chcemy wprowadzić do naszego systemu na stałe" – zapowiedział.

Dodał, że "najbliższa waloryzacja będzie (...) co najmniej na poziomie 250 zł i oczywiście odpowiednio wyższa, bo później procentowo-kwotowa dla tych emerytur, które przekraczają ok. 1800 zł".

"W ubiegłym roku dodatkowe wsparcie skierowane do osób starszych to było 35 miliardów zł. I uwaga – to około 10 razy więcej niż w ostatnich latach naszych poprzedników (...) W tym roku, w kolejnym, będzie to ok. 43-44 miliardów złotych" – podkreślił.