Forsal logo

Paradoks parasola: Dlaczego banki odmawiają kredytów firmom z aktywami

Artykuł sponsorowany
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
15 grudnia 2025, 11:51
Paradoks parasola: Dlaczego banki odmawiają kredytów firmom z aktywami
Paradoks parasola: Dlaczego banki odmawiają kredytów firmom z aktywami/Materiały prasowe
Polski system bankowy, kierując się ostrożnością regulacyjną (KNF), zmuszony jest do odmowy finansowania MŚP i JDG w krytycznych momentach, opierając się na historycznych wskaźnikach. Generuje to tzw. paradoks parasola finansowego. Lukę rynkową wypełniają instytucje pozabankowe, oferując elastyczne finansowanie zabezpieczone hipoteką, które operuje na zasadzie transparentnej prowizji, a nie skomplikowanego oprocentowania.

Stabilność polskiego sektora bankowego często stawiana jest za wzór. Udział niespłacanych w terminie kredytów (NPL) należy do najniższych w Europie, co świadczy o rygorystycznej polityce oceny ryzyka. Ten makroekonomiczny sukces ma jednak swoją mikroekonomiczną cenę, którą płacą Małe i Średnie Przedsiębiorstwa.

System, którego nadrzędnym celem jest ochrona depozytów, musi być z natury swojej sztywny i retrospektywny. Banki są związane silnym reżimem regulacyjnym KNF, który obliguje je do patrzenia wstecz, na historię kredytową i wskaźniki finansowe, często ignorując bieżący potencjał i wartość realnych zabezpieczeń.

Zjawisko to najlepiej oddaje Paweł Stefański, Prezes Zarządu  Horyzont Capital:

Bank przyjmuje chętnie parasol wtedy, gdy świeci słońce. Oddaje go, gdy zaczyna padać deszcz. Banki w Polsce funkcjonują w silnym reżimie regulacyjnym KNF oraz oceniają nie emocje, lecz ryzyko, a ich obowiązkiem jest bezpieczeństwo depozytów, nie ratowanie biznesów. To brutalna prawda, o której trzeba pamiętać.”

Koszt ostrożności: Zamknięte drzwi dla płynności

Dla przedsiębiorcy, odmowa banku wcale nie musi oznaczać złego biznesu. Może wynikać z chwilowego zatoru płatniczego (powszechnego w branży budowlanej czy transportowej), zbyt krótkiej historii kredytowej lub nadmiernej liczby zobowiązań leasingowych, które pogarszają scoring.

Bank, zobowiązany do minimalizowania NPL, nie jest w stanie w krótkim czasie uruchomić finansowania ratunkowego lub projektowego. Jego procedury są wolne i biurokratyczne. W konsekwencji, firma, która ma aktywa i zamówienia, ale potrzebuje 500 tys. zł w ciągu 10 dni, zostaje zmuszona do poszukiwania alternatyw, lub co gorsza – do rozważenia upadłości.

To jest fundamentalny koszt rygoru – eliminacja możliwości wsparcia biznesów, które mają realną szansę na powrót do płynności.

Ewolucja rynku: Hipoteka kontra scoring

W powstałej luce rynkowej rośnie znaczenie instytucji pozabankowych, które pełnią rolę mechanizmu wentylującego dla gospodarki. Ich rola nie sprowadza się do konkurowania z bankami, lecz do oferowania rozwiązań, które banki z przyczyn regulacyjnych muszą pomijać.

Klucz do ich efektywności leży w odwróceniu priorytetów oceny ryzyka. Zamiast skupiać się na historycznym scoringu, koncentracja przenosi się na:

Wartość zabezpieczenia:  Decyduje bieżąca wartość nieruchomości (hipoteka), a nie historyczne wskaźniki BIK. To pozwala na szybszą decyzję i minimalną dokumentację.

Transparentność kosztowa:  Użycie mechanizmu prowizji zamiast skomplikowanego oprocentowania. Z góry ustalona, jednorazowa prowizja eliminuje ryzyko ukrytych kosztów i zwiększa przewidywalność finansową przedsiębiorcy.

Bezpieczeństwo prawne:  Wiarygodni partnerzy stawiają na hipotekę (wpis w księdze wieczystej), co jest najbezpieczniejszą formą zabezpieczenia dla klienta, odróżniającą się od ryzykownego przewłaszczenia. Cały proces musi być finalizowany notarialnie.

Studium analityczne: Szybkość zamiast upadłości

Rozważmy przykład firmy produkcyjnej, która potrzebowała 700 tys. zł na pilny zakup surowców, mając jednocześnie 60-dniowe opóźnienia w płatnościach od kluczowego kontrahenta. Bank, zgodnie ze swoimi procedurami, odmówiłby w ciągu 30 dni.

W tym czasie instytucja pozabankowa, opierając się na hipotece na nieruchomości firmy, mogła uruchomić kapitał w ciągu tygodnia. Dzięki jasno ustalonej prowizji, firma uniknęła kar umownych, utrzymała produkcję i odzyskała płynność. Z punktu widzenia makro, to nie jest tylko uratowany biznes, ale uniknięcie statystycznego „złego kredytu” (czyli upadłości), który obciążyłby system.

Podsumowanie: Dwie prędkości rynku

Polski rynek finansowy ewoluuje w kierunku dwóch prędkości. Z jednej strony mamy ostrożny i regulowany system bankowy, niezbędny dla stabilności depozytów. Z drugiej – transparentne i elastyczne instytucje pozabankowe, które stanowią niezbędne strategiczne narzędzie dla MŚP, które nie pasują do bankowego, zero-jedynkowego modelu ryzyka.

Dla przedsiębiorcy kluczowa jest świadomość wyboru. Należy szukać partnerów, którzy w komunikacji i w umowie stawiają na bezpieczeństwo (hipoteka) i transparentność (prowizja), by mieć pewność, że parasol finansowy nie zostanie zabrany, gdy zacznie padać deszcz.

Jeśli Twoja firma dysponuje nieruchomością, ale napotyka trudności z uzyskaniem finansowania bankowego, warto rozważyć  pożyczkę pod zabezpieczenie hipoteczne  ze stałą prowizją i decyzją w ciągu 48 godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj