Pieniądze w ZUS po śmierci ubezpieczonego nie znikają

Co dzieje się z pieniędzmi zapisanymi na koncie w ZUS, gdy umierają ubezpieczeni? Wbrew obiegowym opiniom środki te nie przepadają. Mogą zostać przekazane rodzinie, przede wszystkim współmałżonkowi lub dzieciom.

Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że na subkontach osób zmarłych znajduje się średnio po dwadzieścia dziewięć tysięcy złotych. To kwoty, które w wielu domowych budżetach miałyby realne znaczenie, zwłaszcza w trudnym czasie po stracie bliskiego.

Kto może odziedziczyć pieniądze z konta w ZUS

Zasady dziedziczenia środków z ZUS są ściśle określone. Jak wyjaśniała na łamach serwisu rynekzdrowia.pl rzeczniczka dolnośląskiego oddziału ZUS, Iwona Kowalska-Matis, prawo do pieniędzy mają określone grupy osób.

– Prawo do dziedziczenia mają wskazani przez zmarłego, który był członkiem Otwartych Funduszy Emerytalnych, oraz tego, który wprawdzie do OFE nie przystąpił, ale urodził się po 1968 roku – tłumaczyła rzeczniczka.

Jeżeli zmarły nie wskazał osób uposażonych, środki zgromadzone na koncie emerytalnym trafiają do masy spadkowej i podlegają dziedziczeniu na zasadach określonych w kodeksie cywilnym.

Szczególna sytuacja współmałżonka

Inne zasady obowiązują w przypadku małżeństw objętych wspólnością majątkową. Jeżeli ktoś stara się o pieniądze po zmarłym współmałżonku, połowa środków zgromadzonych na subkoncie w ZUS oraz w OFE w czasie trwania małżeństwa jest automatycznie przekazywana na subkonto drugiego małżonka.

Takie rozwiązanie ma chronić interesy osób, które wspólnie tworzyły majątek rodziny, nawet jeśli formalnie składki emerytalne były odprowadzane tylko na konto jednego z nich.

Można wskazać uposażonych i zmieniać decyzje

Osoby urodzone po 31 grudnia 1968 roku, niezależnie od tego, czy należały do OFE, mają prawo wskazać osoby, które po ich śmierci otrzymają środki z emerytalnych składek.

Jak wyjaśniała Iwona Kowalska-Matis, istnieje możliwość zmiany listy uposażonych oraz modyfikowania ich udziałów procentowych w dziedziczonych środkach. Dzięki temu decyzje można dostosować do aktualnej sytuacji życiowej, na przykład po zmianach rodzinnych.

Procedura zależy od wieku i statusu zmarłego

Sposób odzyskania pieniędzy z ZUS nie zawsze wygląda tak samo. Jak tłumaczyła rzeczniczka dolnośląskiego oddziału ZUS, procedura zależy od sytuacji, w jakiej znajdował się zmarły.

– Kiedy zmarły osiągnął wiek emerytalny, wszystkie jego składki z konta w OFE znajdują się już na subkoncie w ZUS. W takich przypadkach proces podziału środków rozpoczyna się w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych na wniosek osoby uprawnionej – mówiła Kowalska-Matis.

Istotną kwestią jest także ustalenie, do którego funduszu emerytalnego należał zmarły. ZUS może udzielić informacji o jego członkostwie w OFE wyłącznie po przedstawieniu prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia. Ma to chronić dane osobowe i zapobiegać nieuprawnionemu dostępowi do informacji.

Bez wniosku pieniędzy nie będzie

Jeżeli podział środków rozpoczyna się w OFE, otwarty fundusz emerytalny ma czternaście dni na poinformowanie ZUS o osobach uprawnionych oraz ich udziale w zgromadzonych środkach – informował serwis rynekzdrowia.pl. Następnie ZUS dokonuje analogicznego podziału pieniędzy zapisanych na subkoncie i wydaje decyzję w ciągu trzech miesięcy.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreśla, że aby uzyskać wypłatę z subkonta, nie trzeba korzystać z usług pośredników ani firm oferujących „pomoc” w odzyskiwaniu pieniędzy. Wystarczy zgłosić się do urzędu i złożyć odpowiedni wniosek. Bez tego nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych może pozostać w ZUS na lata.