Forsal logo

Mniej przejrzystości i brak narzędzi ochrony. Oto wyniki braku ustawy o rynku kryptoaktywów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 grudnia 2025, 14:16
Crypto - krypto - litecoin - ethereum - bitcoin
Mniej przejrzystości i brak narzędzi ochrony. Oto wyniki braku ustawy o rynku kryptoaktywów/Forsal.pl
Unijne rozporządzenie regulujące rynek kryptoaktywów działa w Polsce bezpośrednio – napisał w sobotę na platformie X wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał jednak, że bez ustawy o rynku kryptoaktywów nie można rejestrować firm z tego rynku, a także jest mniej przejrzystości i narzędzi ochrony.

„Ustawa o rynku kryptoaktywów miała dać bezpieczeństwo i odpowiedzialność, zamiast tego stała się przedmiotem politycznej batalii, na której przegrywają zarówno obywatele jak i całe państwo. Od wczoraj narosło w tej sprawie tyle dezinformacji, że warto całą sytuację merytorycznie opisać i wskazać co się faktycznie stało” – napisał Gawkowski w sobotę na platformie X.

Ustaw miała dostosować polskie prawo do unijnych zasad dla rynku krypto w całej UE

Wyjaśnił, że ustawa miała przede wszystkim dostosować polskie prawo do unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets), które „tworzy jednolite zasady dla rynku krypto w całej UE, m.in. licencje, obowiązki informacyjne, wymogi kapitałowe i zasady ochrony klientów”.

„MiCA weszła w życie 30.12.2024 r. jako rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio we wszystkich krajach UE, ale każdy kraj musi przyjąć też wewnętrzną regulację” – napisał Gawkowski. – „Polska miała dzięki ustawie wyznaczyć Komisję Nadzoru Finansowego jako nadzorcę rynku krypto. Wewnętrznie musimy także ustalić sankcje karne i administracyjne za naruszenia, czyli np. brak licencji czy oszustwa inwestycyjne” – napisał także.

Bez ustawy zagraniczne firmy mogą nadal działać na polskim rynku. Nadzór jest ograniczony

Wicepremier dodał, że wprawdzie bez ustawy dotychczas działające w kraju podmioty z rynku kryptoaktywów mogą nadal działać, bo „MiCA formalnie obowiązuje”, jednak „brakuje krajowej procedury licencjonowania i jasno określonych sankcji”. Gawkowski przypomniał, że część firm może korzystać z zagranicznych licencji (np. niemieckich, maltańskich czy cypryjskich) i nadal obsługiwać polskich klientów.

„Bez ustawy nie ma jednak krajowej procedury uzyskania licencji CASP/MiCA w KNF i firmy, które chciały działać w pełni transparentnie mają pod górkę, podczas gdy podmioty z zagraniczną licencją mogą swobodnie wchodzić na polski rynek” – czytamy we wpisie Gawkowskiego. „Bez ustawy jest na pewno mniej przejrzystości i narzędzi ochrony. O wiele trudniej jest wymagać od giełd i projektów krypto pełnych informacji o ryzyku, rezerwach i strukturze” – napisał szef resortu cyfryzacji.

Kryptowaluty wykorzystywane w działaniach sabotażowych rosyjskich służ

We wpisie minister ocenił, że opóźnienie w implementacji MiCA oraz „weto w momencie, gdy służby wskazują na wykorzystanie krypto w działaniach sabotażowych rosyjskich służb”, znacząco osłabia bezpieczeństwo Polski.

„Bez względu na poglądy polityczne, każdy powinien wiedzieć, że brak ustawy o kryptoaktywach stanowi olbrzymi problem i lukę prawną, która może być wykorzystywana do realizacji przestępstw, prania pieniędzy czy finansowania terroryzmu!” – napisał Gawkowski.

Sejm nie nie odrzucił weta prezydenta. Będzie kolejny projekt

Sejm nie zdołał w piątek odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach. Głosowanie poprzedziła debata i utajnione wystąpienie premiera Donalda Tuska w Sejmie. Szef rządu, po głosowaniu nad wetem, zapowiedział kolejny projekt ustawy o kryptoaktywach.

Celem zawetowanej ustawy była m.in. implementacja unijnych przepisów, czyli rozporządzenia MiCA. Zgodnie z ustawą nadzór nad rynkiem kryptoaktywów sprawowałaby Komisja Nadzoru Finansowego, wyposażona w odpowiednie narzędzia nadzorcze i kontrolne. Doprecyzowano niektóre obowiązki emitentów tokenów powiązanych z aktywami i tokenów będących e-pieniądzem, a także dostawców usług w zakresie kryptoaktywów.

Sprawcom najpoważniejszych naruszeń groziłaby m.in. grzywna w wysokości do 10 mln zł. Zawetowane przepisy zakładały też regulację kwestii internetowych kantorów walutowych – one też miały być objęte nadzorem KNF. Zgodnie z ustawą miałyby one prowadzić dla swoich klientów indywidualne rachunki płatnicze, co m.in. chroniłoby pieniądze klientów, a także pozwoliło im dysponować nimi w dowolnym momencie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDuża inwestycja na S1 coraz bliżej. Ten odcinek na Śląsku przejdzie gruntowną przebudowę »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj