Upadek Silicon Valley Bank i akcja ratunkowa Credit Suisse w zeszły weekend wstrząsnęły inwestorami i postawiły pod znakiem zapytania stabilność branży finansowej w czasach gwałtownie rosnących stóp procentowych i wysokiej inflacji.

Ruchy te są następstwem wczorajszych strat w amerykańskich bankach, które taniały nawet po tym, jak sekretarz skarbu USA Janet Yellen zapowiedziała, że organy regulacyjne będą przygotowane na dalsze kroki w celu ochrony depozytów, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Obawy związane z recesją wywierają presję na pożyczkodawców. Akcje banków tanieją / Bloomberg
Reklama

Obligacja podporządkowana tier II Deutsche Banku wzrosła w piątek do wartości nominalnej po tym, jak pożyczkodawca nieoczekiwanie ogłosił decyzję o wcześniejszym wykupie.

Papiery, których termin wykupu przypada na 2028 rok, staniały do zaledwie 90 centów w następstwie przejęcia Credit Suisse. Chociaż ceny wzrosły w ostatnich dniach, nadal znajdowały się na poziomie około 94, co sugeruje duże prawdopodobieństwo pominięcia opcji kupna przez Deutsche Bank.

Czy Deutsche Bank podzieli los Credit Suisse?

Presja na europejskie banki pojawia się po tym, jak organy regulacyjne i dyrektorzy firm starali się uspokoić inwestorów co do kondycji branży. Przejęcie Credit Suisse przez UBS za pośrednictwem rządu „nie wskazuje” na stan europejskich banków, powiedział na wczorajszej konferencji członek zarządu Deutsche Banku, Fabrizio Campelli.

Powiedział również, że depozyty detaliczne niemieckiego pożyczkodawcy są „bardzo zdywersyfikowane”, a zatem nie ma w ich przypadku ryzyka koncentracji, która była problemem Silicon Valley Banku.

Indeks Stoxx 600 Banks spadł w piątek o 4,4 proc., co czyni go najgorzej radzącym sobie sektorem w Europie.

Indeks Stoxx 600 Banks / Bloomberg

„Większym niebezpieczeństwem są perspektywy gospodarcze i sposób, w jaki zarówno gospodarka, jak i system finansowy poradzą sobie z recesją” – powiedział James Athey, dyrektor inwestycyjny w Abrdn.