Forsal logo

Ekspert: W rozliczeniu za 2020 r. podatnicy skorzystają z pełnej ulgi abolicyjnej

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
21 lutego 2021, 08:35
Podatek cyfrowy
<p>Podatek cyfrowy</p>/ShutterStock
W tym roku Polacy pracujący np. w Wielkiej Brytanii, czy Holandii skorzystają z pełnej kwoty ulgi abolicyjnej, ale w rozliczeniu za 2021 r. będzie ona ograniczona - tłumaczy PAP Rafał Frączyk z EY. Jego zdaniem wielu podatników może na stałe przenieść za granicę swoją rezydencję podatkową.

Chodzi o obowiązującą od 1 stycznia 2021 r. zmianę dotyczącą ulgi abolicyjnej, która istotnie ją ogranicza.

"Pełną wartość ulgi abolicyjnej będzie można jeszcze odliczyć w zeznaniu za 2020 rok, składanym do końca kwietnia br. Zmiana dotyczy bowiem dochodów osiąganych po 1 stycznia 2021 r. W efekcie wprowadzonych zmian można się spodziewać, że wielu podatników zdecyduje się na stałe przenieść rezydencję podatkową za granicę" - ocenia doradca podatkowy, menedżer projektu w dziale doradztwa podatkowego EY Polska Rafał Frączyk.

Jak przypomniał ulga abolicyjna dotyczy rezydentów podatkowych w Polsce, czyli osób które posiadają w Polsce tzw. ośrodek interesów osobistych (np. najbliższą rodzinę) lub gospodarczych (np. działalność gospodarczą), lub przebywają w Polsce dłużej niż 183 dni w trakcie roku kalendarzowego i jednocześnie część lub całość dochodu osiągają i opodatkowują za granicą.

Frączyk wyjaśnił, że zgodnie z obowiązującym prawem, istnieją dwie metody pozwalające uniknąć opodatkowania dochodu w dwóch krajach jednocześnie – albo poprzez odliczenie w polskim zeznaniu podatku zapłaconego za granicą (metoda proporcjonalnego odliczenia), albo poprzez zwolnienie dochodu osiągniętego za granicą z opodatkowania w Polsce (metoda wyłączenia z progresją). W tym drugim przypadku wysokość osiągniętego dochodu będzie jednak wpływać na wysokość stawki podatkowej wynikającej ze skali progresywnej 17-32 proc.

O tym, która ze wspomnianych metod ma zastosowanie w konkretnym przypadku decyduje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania zawarta przez Polskę z danym państwem.

"Z uwagi na sposób kalkulacji, druga ze wspomnianych metod jest korzystniejsza dla podatnika - szczególnie, jeśli podatek zapłacony za granicą z różnych względów jest niższy niż w Polsce" - tłumaczy doradca podatkowy.

"Celem ulgi abolicyjnej jest wyrównanie różnic między tymi dwiema metodami, aby osoby osiągające dochód za granicą, gdy zastosowanie ma metoda odliczenia proporcjonalnego, nie musiały dopłacać podatku w Polsce. Umożliwia ona zastosowanie dodatkowego odliczenia od podatku naliczonego w Polsce" - powiedział ekspert.

Zmiana wprowadzona od 1 stycznia 2021 roku limituje ulgę abolicyjną do kwoty 1360 złotych rocznie. Według Frączyka w praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach polscy podatnicy będą musieli dopłacić podatek do polskiego urzędu skarbowego od dochodu uzyskanego i opodatkowanego za granicą.

"Zmiana dotknie szczególnie osoby, które będąc polskimi rezydentami podatkowymi, np. z uwagi na to, że najbliższa rodzina wciąż mieszka w Polsce, pracują na przykład w Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, USA, Rosji, Norwegii, Danii, czy innym kraju, w przypadku którego umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania przewiduje tzw. metodę proporcjonalnego zaliczenia" - wyliczył przedstawiciel EY.

"Stracić mogą też osoby pracujące w krajach, z którymi Polska w ogóle nie podpisała umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, np. w Brazylii" - uważa Frączyk.

Jak poinformował, zmiana nie dotknie natomiast osób pracujących m.in. w Niemczech, Hiszpanii, Francji czy Włoszech, gdyż w przypadku tych państw unikanie podwójnego opodatkowania polega na zwolnieniu dochodu z opodatkowania w Polsce. Zaznaczył, że ulgę abolicyjną bez limitu w dalszym ciągu rozliczać mogą osoby wykonujące pracę poza terytorium lądowym państw, np. marynarze.

Pytany o praktyczne aspekty ograniczenia ulgi, doradca podatkowy wytłumaczył, że w przypadku, gdy zastosowanie ma metoda proporcjonalnego odliczenia, podatnicy będą musieli wykazać wszystkie dochody osiągnięte za granicą i doliczyć je do dochodu opodatkowanego w Polsce.

"Jeśli za granicą został zapłacony podatek, będzie mógł on zostać odliczony od polskiego podatku. Jeśli jednak podatek naliczony za granicą z różnych względów jest niższy niż podatek polski, np. z uwagi na niższe stawki podatkowe, wyższą kwotę wolną od podatku lub dodatkowe ulgi i odliczenia za granicą, a różnica przekroczy limit 1360 zł, trzeba będzie dopłacić dodatkowy podatek w Polsce" - wyjaśnił Frączyk. (PAP)

autor: Marcin Musiał

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj