Forsal logo

Na Wall Street mocne spadki głównych indeksów. Tesla spadła ponad 3 proc.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 maja 2021, 08:17
Środowa sesja na Wall Street przyniosła mocne spadki głównych indeksów, a Dow Jones zanotował najgłębszą przecenę od stycznia po wyższym od oczekiwań odczycie CPI w USA za kwiecień. Liderami zwyżek były największe spółki technologiczne, które straciły na wartości po 3-4 proc.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zniżkował 682 punkty, czyli 1,99 proc., do 33.587,66 pkt.

S&P 500 na koniec dnia spadł 2,14 proc., do 4.063,04 pkt.

Nasdaq Composite stracił 2,67 proc. i zamknął sesję na poziomie 13.031,68 pkt. Od początku tygodnia indeks jest już na ponad 5-proc. minusie.

W centrum uwagi były w czwartek dane o inflacji. Departament Pracy poinformował, że ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA w kwietniu wzrosły o 0,8 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 4,2 proc. Oczekiwano wzrostu o 0,2 proc. mdm i o 3,6 proc. rdr.

Tempo wzrostu inflacji rok do roku jest najszybsze w Stanach Zjednoczonych od 2008 roku.

Inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności, wzrosła o 0,9 proc. mdm i 3 proc. rdr. Oczekiwano +0,3 proc. mdm i +2,3 proc. rdr.

Wiceprezes Fedu Richard Clarida powiedział, że w razie potrzeby Fed może podjąć działania, jeśli oceni, że wymaga tego sytuacja dotycząca inflacji.

"Inwestorzy, którzy szukali pretekstu do przeceny na giełdzie, która od początku roku była na ponad 10-proc. plusie, znaleźli wreszcie dobry powód: rosnącą inflację" - powiedział Chris Hussey, dyrektor zarządzający w Goldman Sachs.

„Ponieważ cyklicznie wrażliwe składniki CPI wciąż rosną w umiarkowanym tempie, wątpimy, aby ten raport zmienił pogląd Fedu, że presja inflacyjna jest w dużej mierze przejściowa” – ocenił Michael Pearce, starszy ekonomista amerykański w Capital Economics.

Już od pewnego czasu inwestorzy z dużym zaniepokojeniem śledzą informacje dotyczące rosnącej inflacji w Stanach Zjednoczonych. Ostatnie spadki na Wall Street wynikały z połączenia obaw o inflację i ograniczenia przez niektórych inwestorów ekspozycji na nadmiernie zawyżone akcje lub sektory.

„Rynki oscylują wokół rekordów wszech czasów, a ponowne otwarcie gospodarki już zostało w dużej mierze wliczone w wyceny. Nie jest więc wykluczone, że nadmierny wzrost inflacji może sprowadzić nas z powrotem na ziemię” - powiedział Mike Loewengart, dyrektor zarządzający strategii inwestycyjnej w E-Trade.

„Mamy do czynienia z walką dwóch narracji: jednej o reflacji i szalonych latach dwudziestych, z bodźcem fiskalnym tworzącym wyższe poziomy wzrostu; a druga to obawa o spowolnienie w dłuższym okresie, gdzie ostatecznie inflacja okazuje się trudna do wygenerowania, a stopy procentowe pozostają na niskim poziomie. Te dwie narracje są ze sobą sprzeczne i walczą ze sobą w głowach inwestorów” – powiedział Kiran Ganesh, szef działu multi asset w UBS Global Wealth Management.

Akcje spółek technologicznych, które były pod presją w tym tygodniu, ponownie spadały. Mocno w dół poszły notowania m.in. Amazona, Alphabet, Microsoftu, Facebooka i Apple. Po ponad 2 proc. zniżkowały też akcje producentów chipów Nvidia i AMD.

Producent samochodów elektrycznych Tesla zniżkował ponad 3 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj