"Obecne wzrosty są konsekwencją konsolidacji, która przeciągała się przez trzy miesiące. W końcu doszło do wybicia WIG20 powyżej 2.100 pkt. i w tej chwili poziom ten stał się pierwszym roboczym wsparciem, do którego indeks potencjalnie może się cofnąć. Na tą chwilę sekwencja wydaje się jednak wzrostowa, a przedziałem, w który może na jakiś czas zatrzymać indeks jest 2.300-2.425 pkt." - powiedział PAP Biznes analityk DM mBanku Kamil Jaros.

Analityk wyjaśnił, że na przestrzeni ostatnich kilku lub nawet kilkunastu lat, poziom 2.300 pkt. kilkukrotnie potrafił zatrzymać trend wzrostowy na WIG20. Z kolei 2.425 pkt. to maksima ze stycznia i kwietnia 2019 r.

Reklama

"Gdyby doszło do przełamania 2.425 pkt. to można będzie mówić o przełamaniu wieloletniego, długoterminowego trendu spadkowego na WIG20. Jest szansa, żeby rzeczywiście taka zmiana zaszła. Trzeba mieć świadomość, że indeksy zachodnie są obecnie rozgrzane. Dax bije rekordy, ale bez specjalnej dynamiki, co jest podejrzane. Dopóki jednak tam trwają wzrosty, to można się ich spodziewać także u nas" - wskazał.

Jaros zauważył, że choć indeksy w USA zachowują się w ostatnim czasie nieco słabiej niż europejskie, to jest to zgodne z oczekiwaniami analityków.

"Relatywnie słabsze są indeksy amerykańskie, ale to uzasadnione jest w narracji podmiotów analitycznych, że to Europa będzie zachowywała się lepiej, ze względu na bardziej agresywne postępy w szczepieniach. Tamtejsze indeksy są już po fali wzrostów, więc w najbliższym czasie mogą mniej żwawo rosnąć" - dodał.

Dla WIG20 piątkowa sesja była czwartą wzrostową z rzędu. Indeks blue chipów zyskał na zakończenie tygodnia 1,31 proc. i dotarł do poziomu 2.236,31 pkt., najwyżej od połowy listopada 2019 r.

Zarówno WIG jak i indeks średnich firm zwyżkowały siódmy raz, a piąty raz w tym tygodniu poprawiły 3-letnie maksima.

WIG rósł na zamknięciu o 1,22 proc. do 66.195,47 tys. pkt., a do historycznego szczytu brakuje mu ok. 1.500 pkt.

"Ten tydzień był bardzo dynamiczny i biorąc pod uwagę tygodniową zmienność w najbliższym czasie istnieje realna szansa na atak na szczyt" - powiedział Kamil Jaros.

Z kolei mWIG40 wzrósł o 0,7 proc. do 4.887,70 pkt. Od pokonania maksimów z 2018 r. dzieli go ok. 300 pkt. Przedtem indeks notował takie poziomy tylko w 2007 r., kiedy wyznaczył szczyt blisko 6.000 pkt.

Niewiele ponad 1.000 pkt. brakuje, żeby sWIG80 wyznaczył nowy rekord wszechczasów. Indeks spółek o mniejszej kapitalizacji wzrósł w piątek o 0,52 proc. do 20.614,07, poprawiając niemal 14-letnie maksimum.

W tym czasie amerykański S&P 500 rósł o 0,3 proc., a technologiczny Nasdaq - o 0,4 proc. Niemiecki Dax zwyżkował o 0,7 proc. w kierunku nowego rekordu.

Obroty na GPW wyniosły 1,6 mld zł, z czego blisko 2,2 mld zł przypadło na spółki z WIG20. Największy handel odbywał się na akcjach KGHM (295 mln zł), PKO BP (148 mln zł).

W ujęciu sektorowym rosło 11 z 15 indeksów, w tym najmocniej chemia - o 4,2 proc. oraz spółki odzieżowe - o 2,9 proc., które poprawiły 2-letnie maksimum.

Wśród rosnących branż swoje wieloletnie maksima poprawiły także m.in. spółki spożywcze - wzrosły o 2,4 proc. i są najwyżej od 4 lat, oraz banki - w górę o 1,8 proc., najwyżej od roku.

Traciły jedynie media (-2,5 proc.), leki (-1,9 proc.), a także budownictwo i informatyka, których spadki nie przekroczyły 0,6 proc.

Wzrostom w WIG20 przewodziło LPP, które po zwyżce o 3,9 proc. do 11.470 zł znalazło się najwyżej w historii.

Nowe roczne maksima wyznaczyły Santander (+2,1 proc. do 271,3 zł), PKO BP (+1,3 proc. do 39,8 zł), Pekao (+1,9 proc. do 95,5 zł), PZU (+2,0 proc. do 36,9 zł), a także PKN Orlen (+2,2 proc. do 79,94 zł)

W tym gronie jedynie PKO BP publikował tego dnia raporty. Zysk netto grupy w pierwszym kwartale 2021 roku wzrósł do 1.177 mln zł z 503 mln zł rok wcześniej. Zysk banku okazał się 5 proc. powyżej oczekiwań rynku, który spodziewał się, że wyniesie on 1.123,5 mln zł. Ponadto w trakcie konferencji wynikowej podano m.in., że PKO BP chce jak najszybciej powrócić do wypłacania dywidend, także z niepodzielonego zysku z lat ubiegłych i widzi przestrzeń do poprawy wyniku odsetkowego w kolejnych kwartałach.

W indeksie pod kreską znalazły się jedynie PGNiG (-0,5 proc.), Mercator Medical (-0,8 proc.) i Asseco Poland (-1,1 proc.)

W mWIG40 spadkiem o 7 proc. wyróżnił się Biomed-Lublin, przy czym dzień wcześniej notowania zwyżkowały o 10 proc.

Wyraźną korektę zanotował także notowany w sWIG80 Mabion - tracił blisko 7 proc. po 26 proc. czwartkowym wzroście. Obie zmiany odbyły się przy najwyższych obrotach w indeksie, wynoszących ok. 30 mln zł.

W obu indeksach zdecydowanie przeważały wzrosty. Średnim spółkom przewodziły Handlowy (+7,2 proc., najwyżej od roku), Eurocash (+5,6 proc.), Ciech (+5,6 proc.), Echo (+5,6 proc., najwyżej od roku) i PKP Cargo (+5,3 proc.)

Ciech podał, że miał w pierwszym kwartale 2021 roku 221,9 mln zł znormalizowanej EBITDA wobec 140 mln zł rok wcześniej, a marża EBITDA wyniosła 25,8 proc., czyli była wyższa o 8,1 pkt. proc. w ujęciu rocznym.

W sWIG80 mocno rosły Getin Holding (+8,7 proc.), CI Games (+7,5 proc.) i Astarta (+5 proc.). (PAP Biznes)