W bieżącym roku kryzys goni kryzys. Inflacja oscyluje na najwyższym poziomie od 40 lat i coraz częściej słychać głosy o nadchodzącej recesji. Wojna w Ukrainie już wkrótce może wywołać kryzys żywnościowy zwłaszcza w krajach rozwijających się. Do tego covid-19 nie odpuszcza w USA i Chinach, a na horyzoncie pojawił się kolejny odzwierzęcy wirus: małpia ospa. Wiele wskazuje na to, że optymistyczne prognozy szybkiego odbicia po pandemii raczej nie prędko się spełnią.

Reklama

Zysk czy etyka?

Wielu inwestorów w tak niepewnych czasach szuka bezpiecznych przystani. Rzut oka na tegorocznych największych wygranych na nowojorskiej giełdzie daje w zasadzie listę najmniej lubianych koncernów. Najlepsi z najlepszych w tegorocznym S&P 500 to spółki zajmujące się wydobyciem paliw kopalnych: Occidental Petroleum, Valero, Marathon Oil, Halliburton, Hess, ExxonMobil, ConocoPhillips, Baker Hughes, Chevron, Schlumberger, Phillips 66.

Drugą grupę dającą zarobić w 2022 roku tworzą przedstawiciele Big Pharmy: Merck i Bristol Meyers Squibb. Następne w kolejce są między innymi producent tytoniu i papierosów Altria Group (dawniej Philip Morris), firmy ubezpieczeniowe, koncerny produkujące sprzęt wojskowy i telekomy (AT&T i T-Mobile). Najwyraźniej w 2022 roku amerykańska giełda nie sprzyja inwestorom, którzy poszukują mało kontrowersyjnych opcji.

Co więc powinni zrobić drobni giełdowi gracze?

Jeśli należysz do grupy osób, które stawiają na zieloną energię i wybierają medycynę tradycyjna to musisz uzbroić się w cierpliwość. Zachowaj spokój, kupuj po trochu i spokojnie poczekaj na bardziej sprzyjające czasy. Próba przechytrzenia Wall Street oznacza duże ryzyko sprzedaży w dołku, kupowanie na górce lub popełnienie innego błędu, który będzie kosztował sporo pieniędzy i nerw.

Ale jeśli liczy się dla Ciebie tylko szybki zysk lub po prostu rodzaj działalności firmy jest ci obojętny, umieść swoje pieniądze w najbardziej znienawidzonych, zanieczyszczających Ziemię, promujących niepotrzebne leki megakorporacjach.

GPW w dołku

Wprawdzie na warszawskim parkiecie nie są notowane wielkie, źle się kojarzące korporacje, to ogólna sytuacja na polskiej giełdzie jest bardzo podobna. WIG od początku roku stracił ponad 18 proc., a WIG20 prawie 20 proc. (dane opracowane przez ABB na podstawie informacji opublikowanych przez GPW). Obecna sytuacja międzynarodowa oraz fakt, że Polska jest państwem przygranicznym w wojnie na Ukrainie nie sprzyja swobodnemu rozwojowi gospodarczemu. A wyrazem tego są zniżkujące indeksy.

Trudno w tej chwili przewiedzieć co się będzie dalej działo na Ukrainie, czy jak silny będzie kryzys żywnościowy w Afryce. Niepewne czasy sprzyjają podejmowaniu ryzykownych decyzji, a emocje, zwłaszcza w kwestiach finansowych, są kiepskim doradcą. Przewidywanie na jakich walorach w tym roku będzie można zarobić na GPW będzie miało więcej wspólnego z wróżeniem z fusów niż realną wyceną spółek. Dlatego najwięcej na obecnych spadkach mogą ugrać inwestorzy o mocnych nerwach, którzy oczekują zysków z inwestycji giełdowych w perspektywie wielu lat, a nie miesięcy .