Forsal logo

Ceny ropy w USA już z piątym tygodniowym wzrostem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2022, 08:17
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/shutterstock
Ropa naftowa w USA drożeje podczas ostatniego dnia handlu w tym tygodniu, a surowiec zmierza do zaliczenia już 5. z kolei tygodnia ze zwyżką notowań, najdłuższej serii zwyżek od lutego. W USA w ten weekend rozpoczyna się sezon wakacyjnych wyjazdów, a amerykańskich kierowców czekają spore koszty związane z zakupem benzyny, z powodu kurczących się jej zapasów - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 114,22 USD, wyżej o 0,11 proc., po wzroście notowań w czwartek o 3,4 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na lipiec jest wyceniana po 117,64 USD za baryłkę, w górę o 0,20 proc.

W USA w ten weekend rozpoczyna się sezon wakacyjnych wyjazdów Amerykanów, a tymczasem maleją zapasy benzyny.

Amerykański Departament Energii (DoE) podał najnowszym raporcie, że zapasy benzyny spadły w USA w ub. tygodniu o 482 tys. baryłek do 219,71 mln baryłek.

Jest to najniższy poziom tych zapasów, jak na tę porę roku, od 2014 r. Z kolei dostawy diesla w niektórych regionach USA są ograniczone, co powoduje, że ceny paliw na stacjach tankowania biją kolejne rekordy.

W środę za galon benzyny w USA trzeba było zapłacić rekordowe 4,60 USD.

Administracja prezydenta USA Joe Bidena zwróciła się w takiej sytuacji do firm naftowych w sprawie możliwego ponownego uruchomienia nieczynnych rafinerii, aby zwiększyć dostawy paliw i zapobiec rekordowym wzrostom ich cen, zwłaszcza że w USA zbliżają się wybory "środka kadencji" i sytuacja na rynku paliw może mieć pewien wpływ na ich wynik.

Członkowie Krajowej Rady Gospodarczej w USA i inni urzędnicy amerykańskiej administracji przeprowadzają rekonesans wśród firm naftowych, ale na razie nie padły żadne deklaracje w sprawie ponownego uruchomienia operacji w nieczynnych rafineriach - podały anonimowe źródła, cytowane przez agencję Bloomberg.

Od początku pandemii Covid-19 w USA dzienna zdolność produkcyjna krajowych rafinerii spadła o ponad 1 mln baryłek, czyli o ok. 5 proc.

Cena ropy wzrosła w tym roku w USA o ponad 50 proc. Zwyżki notowań surowca mogłyby być jeszcze większe, gdyby nie panująca w Chinach epidemia Covid-19, która zmusiła władze do wprowadzania lockdownów i wpłynęła na spadek popytu na paliwa.

"Sprawa popytu na ropę w Chinach to jednak problem krótkoterminowy, podczas gdy kwestie podaży surowca to już problem jak najbardziej długoterminowy" - ocenia Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Grope NV.

"W USA wchodzimy w sezon wzmożonych podróży samochodowych w czasie zmniejszających się zapasów benzyny, a te prawdopodobnie będą jeszcze mocniej maleć" - dodaje.

Ceny ropy w USA w tym tygodniu wzrosły do tej pory o 0,9 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj