Ukryte opłaty dla Kowalskiego? UE przedłuża ETS2, rachunki za transport i ogrzewanie pod presją

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
25 lutego 2026, 09:33
pieniądze długi rachunki
Ukryte opłaty dla Kowalskiego? UE przedłuża ETS2, rachunki za transport i ogrzewanie pod presją/ShutterStock
Bruksela zdecydowała o zmianach w systemie ETS2, który obejmie transport i budownictwo. Choć mowa o „stabilności rynku”, w praktyce chodzi o mechanizm, który może przełożyć się na koszty paliwa i ogrzewania dla milionów Polaków. Czy to kolejny ukryty rachunek, który zapłaci Kowalski?

Ambasadorowie UE przyjęli zmiany w rezerwie ETS2

Ambasadorowie państw członkowskich UE przyjęli w środę 18 lutego stanowisko pozwalające na wprowadzenie zmian w mechanizmie Rezerwy Stabilności Rynkowej w systemie ETS2. Pozwoli to na płynniejsze objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2.

Mechanizm Rezerwy Stabilności Rynkowej (Market Stability Reserve; MSR) automatycznie dostosowuje liczbę dostępnych uprawnień do emisji w przypadku wahań cen, co ma pomóc w rozwiązaniu problemu nierównowagi podaży i popytu w ETS2.

W praktyce ma to wyglądać tak, że jeśli w obiegu znajdzie się zbyt dużo uprawnień, to mechanizm automatycznie wycofa część z nich i przeniesie je do rezerwy i odwrotnie: w przypadku niedoborów i jeśli cena uprawnień drastycznie wzrośnie, mechanizm pozwoli na uwolnienie dodatkowych uprawnień z rezerwy, by „schłodzić” rynek.

MSR po 2030 r. – decyzja zgodna z propozycją Komisji

Zmiany przyjęte w środę przez ambasadorów krajów unijnych wydłużają MSR poza 2030 r., o co zresztą wnioskowała Komisja Europejska jeszcze w lipcu 2025 r. – i którą to propozycję poparło wtedy 19 państw członkowskich (bez Polski).

Przedłużenie rezerwy ma poprawić długoterminową przewidywalność rynku i zwiększyć zaufanie jego uczestników.

Zgodnie z założeniem rezerwa ETS2 ma zostać zasilona 60 mln uprawnień, które pozostaną dostępne do wykorzystania w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba. Obecny mechanizm kontroli cen zakłada uwolnienie 20 mln uprawnień, jeżeli ceny emisji dwutlenku węgla przekroczą 45 euro za tonę ekwiwalentu CO2 (w cenach z 2020 r.).

Przyjęta w środę zmiana zakłada dodanie dodatkowych 20 mln uprawnień do każdego uwolnienia i przewiduje, że będą one uruchamiane dwa razy do roku. Oznacza to, że liczba uwolnionych uprawnień może zostać podwojona do 80 mln rocznie.

Według Rada Unii Europejskiej takie rozwiązanie zapewni bardziej stopniowe i elastyczne uwalnianie uprawnień z rezerwy na rynek i pozwoli uniknąć nagłych i gwałtownych wahań podaży, co będzie stanowiło stabilny sygnał cenowy dla rynków.

„Zawór bezpieczeństwa systemu” – komentarz prezydencji

„Nowy system handlu uprawnieniami do emisji dla transportu drogowego i budynków (ETS2) powinien rozpocząć się na solidnych podstawach. Stanowisko Rady w sprawie dostosowania rezerwy stabilności rynku – zaworu bezpieczeństwa systemu – stanowi jasny sygnał, że UE jest zaangażowana w tworzenie stabilnego i przewidywalnego rynku uprawnień do emisji dwutlenku węgla” – skomentowała cypryjska ministra rolnictwa Maria Panajotu.

Cypr, który sprawuje półroczne przewodnictwo w Radzie UE, rozpocznie teraz negocjacje z Parlament Europejski ws. ostatecznej wersji tekstu.

ETS2 ruszy do 2028 r. Polska przeciw

Zgodnie z ustaleniami wynegocjowanymi podczas rozmów nad europejskim prawem klimatycznym, ETS2 ma zacząć w pełni funkcjonować do 2028 r.

Nowych rozwiązań klimatycznych nie poparły Polska, Węgry, Słowacja i Czechy; Belgia i Bułgaria wstrzymały się od głosu.

W ubiegłym tygodniu, na nieformalnym szczycie UE, szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że w marcu Komisja zakończy zapowiadany przegląd prawa dotyczącego samego systemu ETS.

Swoje oczekiwania wobec tej reformy wyrazili ostatnio m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron oraz czeski premier Andrej Babisz.

Czego chce Warszawa? Kluczowe postulaty Polski

Reforma systemu ETS jest także postulatem Polski. Warszawa chce m.in. utrzymania liczby pozwoleń na emisję w systemie na stałym poziomie, bez jego dalszej redukcji oraz wyłączenia niektórych sektorów energochłonnych, takich jak cement czy stal, z obowiązku umarzania pozwoleń na emisję.

W praktyce decyzje podejmowane w Brukseli mogą przełożyć się na koszty funkcjonowania transportu drogowego i budownictwa – a więc sektorów, które bezpośrednio wpływają na ceny paliw, ogrzewania i usług. To właśnie tutaj wielu ekspertów widzi potencjalne „ukryte opłaty”, które finalnie może odczuć Kowalski w swoim domowym budżecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj