Forsal logo

Ten kraj wprowadza dodatkowy dzień wolny od pracy. Chce oszczędzać paliwo z powodu wojny w Iranie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 marca 2026, 12:32
Ten kraj wprowadza dodatkowy dzień wolny od pracy. Chce oszczędzać paliwo z powodu wojny w Iranie
Ten kraj wprowadza dodatkowy dzień wolny od pracy. Chce oszczędzać paliwo z powodu wojny w Iranie/ShutterStock
Sri Lanka wprowadza nadzwyczajne środki w związku z ryzykiem niedoborów paliwa. Władze ogłosiły, że środy będą dniem wolnym od pracy w instytucjach publicznych, z wyjątkiem kluczowych usług. Decyzja ma związek z napięciami wywołanymi wojną USA i Izraela z Iranem.

"Musimy przygotować się na najgorsze"

- Musimy przygotować się na najgorsze, ale mieć nadzieję na najlepsze - powiedział w poniedziałek prezydent Sri Lanki Anura Kumara Dissanayake na nadzwyczajnym spotkaniu z przedstawicielami władz.

Decyzja o wolnych środach w instytucjach publicznych obejmuje m.in. szkoły i uniwersytety, ale nie dotyczy szpitali i służb imigracyjnych. Ponadto kierowcy dostaną „narodowy karnet paliwowy”, który limituje ilość kupowanego zakupów paliwa.

Władze informowały, że początkowo rozważano ustanowienie piątku dniem wolnym od pracy, ale zrezygnowano, z tego pomysłu, by nie zamykać urzędów państwowych na trzy dni z rzędu.

Powód decyzji? Wojna w Iranie

Decyzja władz Sri Lanki ma związek z trwającą od 28 lutego wojną między USA i Izraelem a Iranem, która przyczyniła się do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na świecie i turbulencji na światowych rynkach energii. Kluczową rolę w tej sytuacji odgrywa irańska blokada cieśniny Ormuz, przez którą przed wybuchem wojny przepływała jedna piąta światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.

W ubiegłym roku to przez wąskie gardło w Zatoce Perskiej przechodziła lwia część całej liczby dostaw surowców energetycznych do krajów azjatyckich. Azja pozostaje największym importerem ropy na świecie.

Kryzys energetyczny uderzył w cały region, wymuszając różne środki oszczędnościowe nie tylko na Sri Lance, ale także w Tajlandii, Bangladeszu, Mjanmie (Birmie), Wietnamie i na Filipinach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTysiące migrantów przedostało się do Hiszpanii. Czechy chcą "natychmiastowego zamknięcia strefy Schengen" »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj