Denominacja ma ułatwić przeprowadzanie transakcji gotówkowych i prowadzenie rachunkowości. Bank centralny Wenezueli, ogłaszając we wrześniu reformę walutową, zaznaczył, że skrócenie zapisu waluty o sześć zer nie wpłynie na jej wartość. "Boliwar nie będzie wart mniej lub więcej, chodzi jedynie o ułatwienie jego użycia" - zapewniał bank.

Wenezuela od lat boryka się z hiperinflacją. Bank centralny nie podaje oficjalnych statystyk dotyczących tempa zmiany cen. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że pod koniec 2021 r. inflacja liczona rok do roku wyniesie w Wenezueli 5500 proc.

Reklama

Ze względu na techniczną niedogodność operowania plikami szybko tracących wartość banknotów, większość transakcji w Wenezueli przeprowadzana jest za pomocą elektronicznych systemów płatniczych - tłumaczy w rozmowie z agencją AP ekonomista z Centralnego Uniwersytetu Wenezueli, prof. Jose Guerra. Dodaje, że ponad 60 proc. wszystkich transakcji w Wenezueli jest rozliczanych nie w boliwarach, ale w amerykańskich dolarach.

To trzecia w przeciągu 13 lat denominacja, przeprowadzona przez rządzących Wenezuelą socjalistów - przypomina AP. W 2008 r. za prezydentury Hugo Chaveza boliwar stracił trzy zera, w 2018 r., gdy krajem kierował już jego następca Nicolas Maduro, z banknotów skreślono kolejne pięć zer.

Wielu mieszkańców Wenezueli spodziewa się, że hiperinflacja nie zostanie zatrzymana, a nowe banknoty również szybko stracą wartość - pisze AP. "Jeżeli nie będzie programu walki z hiperinflacją to znów się stanie" - ostrzega Guerra. Uzupełnia, że w latach 2018-19 inflacja była tak duża, że efekty denominacji z 2018 r. zostały utracone po półtora roku, gdy wartość boliwara była jeszcze niższa niż przed reformą.