Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Oto europejskie koleje dużych prędkości. Nasze Pendolino się chowa (ZDJĘCIA)

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Wizytówką Francji są wina, sery i pociągi TGV. Te trzy litery to zastrzeżony znak towarowy francuskich kolei SNCF, a jednocześnie synonim najbardziej znanego systemu szybkiej kolei na świecie. Marka zobowiązuje: projektantem strojów obsługi TGV jest dyktator mody Christian Lacroix, a przebranie obsługi kosztowało – bagatela - prawie 20 mln euro. W regularnej eksploatacji TGV jeżdżą z prędkością do 320 km/h. Francuska szybka jazda zaczęła się w 1981 r. Kiedy w Polsce gen. Wojciech Jaruzelski występował w telewizji zamiast „Teleranka”, Francuzi oddawali do użytku linię dużych prędkości z Paryża do Lyonu. Ta okazała się takim sukcesem frekwencyjnym i bodźcem dla francuskiego przemysłu, że TGV zaczęto szybko rozbudowywać. Dzisiaj pociągi TGV docierają do każdego zakątka Francji, bo połączenie z Paryżem uzyskały m.in. Tours, Le Mans, Bordeaux, Lille, Calais, Valence, Nimes i Marsylia. fot. Alstom
Wizytówką Francji są wina, sery i pociągi TGV. Te trzy litery to zastrzeżony znak towarowy francuskich kolei SNCF, a jednocześnie synonim najbardziej znanego systemu szybkiej kolei na świecie. Marka zobowiązuje: projektantem strojów obsługi TGV jest dyktator mody Christian Lacroix, a przebranie obsługi kosztowało – bagatela - prawie 20 mln euro. W regularnej eksploatacji TGV jeżdżą z prędkością do 320 km/h. Francuska szybka jazda zaczęła się w 1981 r. Kiedy w Polsce gen. Wojciech Jaruzelski występował w telewizji zamiast „Teleranka”, Francuzi oddawali do użytku linię dużych prędkości z Paryża do Lyonu. Ta okazała się takim sukcesem frekwencyjnym i bodźcem dla francuskiego przemysłu, że TGV zaczęto szybko rozbudowywać. Dzisiaj pociągi TGV docierają do każdego zakątka Francji, bo połączenie z Paryżem uzyskały m.in. Tours, Le Mans, Bordeaux, Lille, Calais, Valence, Nimes i Marsylia. fot. Alstom / Media / ALSTOM Transport TOMA - C.Sasso
W miniony weekend pociąg Pendolino należący do PKP Intercity rozpędził się w ramach testów na Centralnej Magistrali Kolejowej do 293 km/h. Ale za rok z pasażerami ten sam pociąg będzie w stanie jeździć nie szybciej niż 200 km/h, a przez większość trasy nie rozpędzi się bardziej niż 160 km/h. Z takimi parametrami nie zawojujemy Europy, której zachodnia część stawia na kolej jeżdżąca szybciej niż 250 km/h. Oto galeria europejskiego „high speedu”.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
    Reklama

    Zobacz więcej