Bałkanizacja Europy i „opportunity gap” Putina. Co nam zagrozi w tym roku?
Rozpoczęty właśnie rok będzie pełen geopolitycznych zagrożeń. Najważniejszym źródłom potencjalnych kryzysów na świecie przyjrzał się portal defence24.pl.
Rozpoczęty właśnie rok będzie pełen geopolitycznych zagrożeń. Najważniejszym źródłom potencjalnych kryzysów na świecie przyjrzał się portal defence24.pl.
1 Wielkim wyzwaniem dla Europy Zachodniej będzie napływ imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Istnieją dowody na to, że akcja napływu ludności do Europy jest zaplanowana i ma podłoże ekonomiczne. Powinniśmy spodziewać się wzmocnienia trendu, bowiem pojawia się coraz większa liczba chętnych (od Afganistanu do Erytrei) do przeniesienia się na Stary Kontynent. Jak dotąd UE nie stworzyła nawet namiastki strategii, która miałaby na celu zatrzymanie fali emigracji.
ShutterStock
2 Tak jak przewidział w swojej książce „Zderzenie cywilizacji” Samuel Huntington, Europę czeka zderzenie dwóch narastających trendów: napływu ludności z krajów trzeciego świata i proporcjonalnego do niej wzrostu niechęci i agresji europejskiej prawicy wobec imigrantów. Czyli swoistego zderzenia cywilizacji. W perspektywie kilku- lub kilkunastoletniej może to doprowadzić do tzw. „bałkanizacji” Europy Zachodniej, czyli motywowanej etnicznie przemocy na dużą skalę, stosowaną nie przez państwo, ale przez „ruchy oddolne”.
ShutterStock
3 W zgodnej opinii ekspertów układ Sykes-Picot, który w 1916 roku nakreślił architekturę bezpieczeństwa Bliskiego Wschodu, przestał być w ostatnim czasie obowiązujący. ISIS nie jest, jak często błędnie twierdzi się na Zachodzie, jedynym powodem niestabilności w tym regionie świata,. Jednak naloty zachodnich państw na pozycje dżihadystów będą trwały przez cały nadchodzący rok. Powierzchnia kontrolowana przez ISIS zmniejszyła się, ale do pełnego zwycięstwa potrzeba wysłania zachodnich wojsk lądowych. Rządy tych państw pamiętające porażki w Iraku i Afganistanie nie zdecydują się na to.
Forsal.pl / Tomasz Lipczyński
Powiązane
Reklama
Reklama