Bałkanizacja Europy i „opportunity gap” Putina. Co nam zagrozi w tym roku?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
5 stycznia 2016, 06:40
Rozpoczęty właśnie rok będzie pełen geopolitycznych zagrożeń. Najważniejszym źródłom potencjalnych kryzysów na świecie przyjrzał się portal defence24.pl.

Rozpoczęty właśnie rok będzie pełen geopolitycznych zagrożeń. Najważniejszym źródłom potencjalnych kryzysów na świecie przyjrzał się portal defence24.pl.

Problem imigrantów
Wielkim wyzwaniem dla Europy Zachodniej będzie napływ imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Istnieją dowody na to, że akcja napływu ludności do Europy jest zaplanowana i ma podłoże ekonomiczne. Powinniśmy spodziewać się wzmocnienia trendu, bowiem pojawia się coraz większa liczba chętnych (od Afganistanu do Erytrei) do przeniesienia się na Stary Kontynent. Jak dotąd UE nie stworzyła nawet namiastki strategii, która miałaby na celu zatrzymanie fali emigracji.
„Bałkanizacja” Europy Zachodniej
Tak jak przewidział w swojej książce „Zderzenie cywilizacji” Samuel Huntington, Europę czeka zderzenie dwóch narastających trendów: napływu ludności z krajów trzeciego świata i proporcjonalnego do niej wzrostu niechęci i agresji europejskiej prawicy wobec imigrantów. Czyli swoistego zderzenia cywilizacji. W perspektywie kilku- lub kilkunastoletniej może to doprowadzić do tzw. „bałkanizacji” Europy Zachodniej, czyli motywowanej etnicznie przemocy na dużą skalę, stosowaną nie przez państwo, ale przez „ruchy oddolne”.
Kocioł na Bliskim Wschodzie
W zgodnej opinii ekspertów układ Sykes-Picot, który w 1916 roku nakreślił architekturę bezpieczeństwa Bliskiego Wschodu, przestał być w ostatnim czasie obowiązujący. ISIS nie jest, jak często błędnie twierdzi się na Zachodzie, jedynym powodem niestabilności w tym regionie świata,. Jednak naloty zachodnich państw na pozycje dżihadystów będą trwały przez cały nadchodzący rok. Powierzchnia kontrolowana przez ISIS zmniejszyła się, ale do pełnego zwycięstwa potrzeba wysłania zachodnich wojsk lądowych. Rządy tych państw pamiętające porażki w Iraku i Afganistanie nie zdecydują się na to.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj