"jest naruszeniem wszystkich międzynarodowych konwencji, które chronią dyplomatyczne misje" - powiedział rzecznik irańskiego MSZ, dodając, że odpowiedzialność za atak ponosi saudyjski rząd.
stoi na czele koalicji państw arabskich, która prowadzi naloty na pozycje szyickich rebeliantów z ruchu Huti, walczących o obalenie prezydenta al-Hadiego.
Władze w oświadczyły, że przeprowadzą dochodzenie w związku z irańskimi zarzutami o zbombardowanie ambasady w stolicy Jemenu - Sanie. Rzecznik międzynarodowej koalicji Ahmed Asseri powiedział, że celem jej samolotów były wyrzutnie rakiet, którymi bojówki Huti ostrzeliwują Arabię Saudyjską. Ponadto - zdaniem Asseriego - Huti używają w tym celu placówek cywilnych, w tym opuszczonych ambasad.
>>>Czytaj więcej: Dlaczego Belgia oddaje Holandii część terytorium? Spór o nie trwał... 173 lata
Tymczasem . Napięcie między dwoma państwami wzrosło na początku roku, po straceniu przez saudyjskie władze szyickiego duchownego, szejka Nimra al-Nimra. Egzekucja wywołała szereg protestów szyitów na całym świecie. W doszło do ataku na saudyjską ambasadę, wskutek czego zerwał stosunki dyplomatyczne z Iranem.
