Forsal logo

„Bez zmiany codziennych nawyków nawet najlepszy system nie będzie działał efektywnie”. Małgorzata Rdest o lukach w systemie gospodarki odpadami

Odpady medyczne
Odpady medyczne - jak pozbywać się problematycznych śmieci?/Shutterstock
Nie wszystkie odpady można recyklingować, doskonałym przykładem są tutaj odpady medyczne. Z tych dla wielu osób „problematycznych” śmieci można za to odzyskać energię, która może dostarczać ciepło systemowe. Gdzie wyrzucać odpady medyczne? Jak wygląda ich unieszkodliwianie? Małgorzata Rdest w rozmowie z Forsalem.

Odpady medyczne to jedne z najbardziej wrażliwych, a jednocześnie potencjalnie niebezpiecznych odpadów. Wbrew pozorom produkują je nie tylko szpitale, przychodnie, gabinety stomatologiczne czy salony beauty. Ampułkostrzykawki, igły, zanieczyszczone krwią gaziki czy zużyte peny insulinowe to śmieci, które nie powinny trafiać do zwykłego kosza. Pojawia się jednak problem: co z nimi zrobić? O ile przeterminowane leki przyjmie apteka, pozostałe odpady są bardziej kłopotliwe.

Małgorzata Rdest, wiceprezes firmy EMKA S.A., zajmującej się odbiorem, transportem i unieszkodliwianiem odpadów medycznych wyjaśnia, jak wygląda proces unieszkodliwiania odpadów i co jej zdaniem jest dziś największą luką w polskim systemie gospodarki odpadami.

malgorzata-rdest-wiceprezes-emka-sa-39229742.jpg
Małgorzata Rdest, wiceprezes EMKA S.A.

„Potrzebujemy nie tylko przepisów, ale przede wszystkim łatwo dostępnej infrastruktury i edukacji mieszkańców”

Przeterminowane leki, igły, strzykawki – gdzie może się ich pozbyć przeciętny Polak? Jakie zagrożenie stwarza wyrzucanie takich odpadów do odpadów zmieszanych?

Przede wszystkim nie powinny trafiać do zwykłego kosza. Przeterminowane leki można oddawać do specjalnych pojemników znajdujących się m.in. w części aptek, przychodni, szpitali czy urzędów – szczegółowe informacje o punktach zbiórki powinny być dostępne na stronach gmin.

W przypadku igieł, strzykawek czy innych ostrych przedmiotów ryzyko jest jeszcze większe. Wyrzucona luzem igła może zranić pracownika odbierającego odpady, sortowni czy osoby zajmujące się ich dalszym zagospodarowaniem. Dlatego potrzebujemy nie tylko przepisów, ale przede wszystkim łatwo dostępnej infrastruktury i edukacji mieszkańców.

Które odpady są dziś najtrudniejsze do bezpiecznego przetworzenia lub utylizacji?

Największym wyzwaniem są odpady, które ze względu na swoje właściwości wymagają specjalistycznego postępowania – przede wszystkim odpady medyczne i weterynaryjne, odpady niebezpieczne, część odpadów chemicznych oraz frakcje, których nie można efektywnie poddać recyklingowi materiałowemu.

W przypadku odpadów medycznych problemem nie jest wyłącznie ich unieszkodliwienie, ale cały proces – prawidłowa segregacja, zabezpieczenie, magazynowanie, transport i dopiero późniejsze przetworzenie. Kampania „Bezpieczny Odpad” zwraca uwagę właśnie na ten aspekt.

Co trzeci członek personelu medycznego nie przeszedł szkolenia dotyczącego segregacji odpadów medycznych

Czy podmioty, które wytwarzają odpady medyczne, przekazują je zgodnie z procedurami?

Formalnie sytuacja wygląda lepiej niż praktyka. Badanie BioStat przeprowadzone dla kampanii „Bezpieczny Odpad” pokazało, że 94,5% przedstawicieli placówek medycznych deklaruje funkcjonowanie procedur dotyczących odpadów, a 95,5% uważa, że są one prawidłowo realizowane.

Jednocześnie 61,1% pracowników odbierających odpady medyczne miało w ciągu ostatniego roku kontakt z uszkodzonym workiem lub pojemnikiem, a blisko jedna trzecia personelu medycznego nie uczestniczyła w szkoleniu dotyczącym segregacji i zabezpieczania odpadów. To pokazuje, że największym problemem jest przełożenie procedur z dokumentów na codzienną praktykę.

Czy bez termicznego przekształcania odpadów Polska poradzi sobie z rosnącą ilością odpadów, których nie da się poddać recyklingowi?

Moim zdaniem nie. Termiczne przekształcanie nie powinno konkurować z recyklingiem – powinno być jego uzupełnieniem. Najpierw należy zapobiegać powstawaniu odpadów, następnie ponownie je wykorzystywać i poddawać recyklingowi, a dopiero frakcję, której nie można już odzyskać materiałowo, kierować do odzysku energii lub unieszkodliwienia.

Polska wciąż ma znaczący potencjał w tym zakresie. Według NFOŚiGW frakcja kaloryczna odpadów sięga kilku milionów ton rocznie, a potencjał paliwa RDF może być wykorzystywany również w ciepłownictwie.

Największe obawy mieszkańców dotyczą emisji szkodliwych substancji do środowiska. Czy nowoczesne instalacje są bezpieczne i jak kontroluje się ich wpływ na środowisko?

Nowoczesna instalacja termicznego przekształcania odpadów musi spełniać bardzo restrykcyjne wymagania dotyczące emisji i ochrony środowiska. Proces obejmuje m.in. oczyszczanie spalin oraz monitoring parametrów pracy instalacji.

Kluczowe jest jednak to, aby mówić o tym w sposób transparentny. Mieszkańcy powinni mieć dostęp do informacji o funkcjonowaniu instalacji i wynikach monitoringu. Bezpieczeństwo nie może być kwestią deklaracji – musi wynikać z technologii, przepisów i stałej kontroli.

Czy energia odzyskana z odpadów może realnie obniżyć koszty ogrzewania mieszkańców?

Tak, choć nie należy przedstawiać jej jako prostego sposobu na automatyczne obniżenie rachunków. Odzysk energii z odpadów może dostarczać ciepło systemowe i energię elektryczną, a tym samym ograniczać zapotrzebowanie na inne paliwa. Dobrym przykładem jest gdański Port Czystej Energii, który przekształca odpady w energię i ciepło systemowe dla mieszkańców.

Co jest dziś największą luką w polskim systemie gospodarki odpadami?

Największą luką jest moim zdaniem brak spójności pomiędzy regulacjami, infrastrukturą i codziennymi zachowaniami mieszkańców oraz przedsiębiorców. Mamy coraz bardziej szczegółowe przepisy, ale nie zawsze mamy wystarczająco łatwo dostępne rozwiązania, które pozwalają mieszkańcowi po prostu prawidłowo postąpić z konkretnym odpadem.

Drugim elementem jest edukacja. Bez zmiany codziennych nawyków nawet najlepszy system nie będzie działał efektywnie.

Czy branża odpadowa potrzebuje zmian?

Potrzebujemy przede wszystkim większej stabilności i przewidywalności prawa oraz uproszczenia procedur tam, gdzie nie wpływa to na poziom bezpieczeństwa środowiskowego.

Jednocześnie potrzebujemy regulacji, które będą wspierały rozwój infrastruktury do zagospodarowania tych frakcji, których nie można już poddać recyklingowi. Prawo powinno jasno premiować hierarchię postępowania z odpadami, ale jednocześnie pozwalać efektywnie zagospodarować odpady, które nie mają już potencjału do odzysku materiałowego.

Czy w Polsce marnujemy potencjał energetyczny odpadów, które i tak nie nadają się już do recyklingu?

Tak. Nadal istnieje istotna część odpadów kalorycznych, które mogą zostać wykorzystane do produkcji energii lub paliw alternatywnych. Według danych NFOŚiGW potencjał energetyczny frakcji kalorycznej jest znaczący, a odpowiednie wykorzystanie RDF może również ograniczać zużycie paliw kopalnych w ciepłownictwie.

Kluczowe jest jednak zachowanie właściwej kolejności: odzysk energii powinien dotyczyć odpadów, dla których recykling materiałowy nie jest już możliwy lub uzasadniony środowiskowo.

Gdyby mogła Pani wprowadzić jedną zmianę w systemie gospodarowania odpadami od jutra, co by to było?

Postawiłabym na zasadę: „łatwo dostępne rozwiązanie do każdego problematycznego odpadu”. Mieszkaniec nie powinien zastanawiać się, gdzie oddać lek, zużyty olej, elektroodpad czy inny problematyczny odpad.

Jeżeli chcemy zmienić zachowania Polaków, musimy sprawić, żeby prawidłowa decyzja była jednocześnie najprostsza i najbardziej naturalna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Beata Jasina-Wojtalak
oprac. Beata Jasina-Wojtalak

Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora„Bez zmiany codziennych nawyków nawet najlepszy system nie będzie działał efektywnie”. Małgorzata Rdest o lukach w systemie gospodarki odpadami »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj