Biedroń przedstawił w czwartek na konferencji prasowej w Bydgoszczy pakt "Start dla Młodych". "Pakt, który będzie cywilizacyjną zmianą, który sprawi, że młodzi ludzie nie tylko będą mogli zostać w naszym kraju, ale także spokojnie planować swoją przyszłość" - mówił.

Pierwszym punktem w planie jest budowa miliona mieszkań. "Powiedzenie +zmień pracę, weź kredyt+ po prostu się już nie sprawdza. Dzisiaj potrzebujemy państwa, które w takich miastach jak Bydgoszcz, Toruń, Inowrocław, Włocławek, Słupsk, Krosno, będzie angażowało się w powstawanie nowych mieszkań" - zaznaczył.

"Musimy, jako państwo, postawić na powszechne mieszkalnictwo komunalne, spółdzielcze, samorządowe, które będzie wspierało młodych ludzi, tak jak w Niemczech, tak jak we Francji, tak jak w Austrii" - podkreślił kandydat Lewicy.

Jako drugi punkt Biedroń przedstawił powstanie funduszu budowy 200 tys. miejsc w żłobkach. "Jeżeli dzisiaj mamy w Polsce brak czegoś, to nie są to świątynie i kościoły. Dzisiaj mamy więcej kościołów i świątyń, więcej pomników i monumentów, niż żłobków i przedszkoli i to jest symbol wstydu III RP, symbol rządów prawicy w Polsce"- stwierdził.

Każdy uczeń - jak mówił kandydat Lewicy, przedstawiając trzeci punkt paktu - miałby otrzymywać na początku swojej edukacji tablet, gdzie znajdowałyby się wszystkie podręczniki w formie cyfrowym.

Reklama

Biedroń zapowiedział także, że jeśli zostanie prezydentem, to powstanie stypendium prezydenckie, które przez cały rok akademicki, przez cały system kształcenia wyższego, będzie przekazywało 400 zł stypendium dla każdego studenta.

Ostatnim punktem, o którym mówił polityk, jest powstanie funduszu stabilizacyjnego. Państwo miałoby przekazywać 200 zł na każdego studenta, które będzie lokowane w bezpieczne obligacje. "Kiedy każda młoda osoba będzie kończyła 21 lat, będzie miała pieniądze na start. To będzie mniej więcej 80 tys. zł" - powiedział Biedroń. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mrr/