Trzaskowski podczas spotkania wyborczego we wtorek z mieszkańcami Lublina przypomniał, że tego dnia obchodzony jest Dzień Ojca. "Nie każdy, niestety, w Polsce miał tę szansę, żeby zostać ojcem i niektórzy zostali tej szansy pozbawieni - albo przez ideologię, albo przez zwykły upór i dzisiaj chciałem wam powiedzieć, że jeżeli zostanę prezydentem Rzeczypospolitej, to będę robił wszystko, co w mojej mocy, żeby przywrócić rządowy program in vitro" – zadeklarował.

Trzaskowski podkreślił, że dzięki temu programowi urodziło się 22 tys. Polek i Polaków. "I wszyscy powinniśmy być z tego dumni" - podkreślił.

"Dzisiaj trzeba jasno powiedzieć, że ten program rządowy jest jednym z najważniejszych programów, jaki można sobie wyobrazić i jeżeli dziś ktoś chce nas uczyć, czym jest rodzina, to musi stanąć w prawdzie i powiedzieć jasno, że szansę trzeba dać wszystkim i to dzisiaj państwu obiecuję, i to dzisiaj państwu gwarantuję" - mówił kandydat KO.

Przekonywał, że Polacy mają dość jałowych sporów i roztrząsania tego, co było i o czym już dawno zadecydowano. Jak mówił „nowa polityka i politycy nowej generacji” są w stanie wsłuchiwać się w głos obywatela i w związku z tym podejmować decyzję. „Ba, nawet jesteśmy w stanie się przyznać do błędu, jesteśmy w stanie się przyznać, że dzisiaj wyciągnęliśmy ze wszystkiego konsekwencje" - zaznaczył kandydat KO.

Po raz kolejny zapewnił o woli utrzymania programu 500 plus i obecnego wieku emerytalnego - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. „Dzisiaj możemy się wreszcie zająć tym, co naprawdę najważniejsze, bo nie wybieramy prezydenta na ostatnie pięć lat, a na kolejne pięć lat. Musimy dzisiaj patrzeć w przyszłość, musimy patrzeć na to, co naprawdę dzisiaj jest istotne, musimy dzisiaj stawiać czoła najważniejszym wyzwaniom, które stoją przed nami, przed Polską, przed Unią Europejską, a czasami nawet przed całym światem" - podkreślał Trzaskowski.

Reklama

Według niego jednym z najbardziej istotnych problemów jest ochrona zdrowia. Jego zdaniem dziś brakuje racjonalnego planu wyjścia z epidemii koronawirusa. „My nawet nie wiemy, na jakim etapie epidemii jesteśmy, bo rząd nie uznaje za stosowne nas o tym poinformować” – powiedział Trzaskowski.

Podkreślił, że trzeba być przygotowanym na ewentualną drugą falę epidemii, ale jego zdaniem rząd „nawet nie wyciągnął wniosków z tego, co się ostatnio działo”. „Mamy prawo zażądać, żeby te wnioski były wyciągnięte. Żądamy raportu a propos epidemii, przygotowania jasno wniosków na przyszłość, bo dzisiaj o tę przyszłość trzeba zadbać" – mówił.

Trzaskowski podkreślił, że rząd obiecywał więcej nakładów na służbę zdrowia, a tylko w woj. lubelskim zlikwidowano 1,2 tys. łóżek szpitalnych. Dodał, że nie ziściły się obietnice składane lekarzom rezydentom, przywołał też trudną sytuację w psychiatrii dziecięcej, gdzie brakuje lekarzy i dzieci nie mają dostępu do specjalistów. „Musimy znaleźć większe pieniądze na służbę zdrowia, musimy dojść do 6 proc. PKB. Dzisiaj właśnie tym powinniśmy się zajmować, o tym powinna być debata publiczna – o zdrowiu, a nie o tematach zastępczych” - mówił Trzaskowski.

„Wiecie, jaka jest sytuacja, jeśli chodzi o psychiatrię dziecięcą. Nic rząd w tej sprawie nie zrobił, a dzisiaj trzeba stworzyć zachęty dla lekarzy, żeby wybierali dokładnie taką specjalizację, bo dzisiaj to są prawdziwe problemy. Musimy również skupić się na telemedycynie, tak jak to robimy w samorządach. Dzisiaj to są realne problemy, a nie, kiedy przyjmiemy euro, nie kwestia religii w szkołach - to są ważne problemy, ale nie na dziś” – mówił kandydat KO.

„Dzisiaj musimy rozstrzygać to, co najważniejsze. Dzisiaj musimy się zająć ochroną zdrowia, równymi szansami w edukacji i bezpieczeństwem” – dodał.

Trzaskowski przekonywał, że Polska potrzebuje silnego prezydenta, który będzie patrzył obecnej władzy na ręce i pobudzał rząd do działania. Jego zdaniem, potrzeba też prezydenta, który będzie stał przy tych, którym się dzieje się krzywda, będzie sprzeciwiał się dzieleniu i obrażaniu Polaków. „Bo wszyscy tego mamy dość" – podkreślił.

Jak dodał, zadaniem prezydenta jest sprzeciwianie się próbom „uwłaszczania się na państwie” oraz sprzeciw wobec naruszania niezależności instytucji. Jego zdaniem w Polsce potrzebny jest silny prezydent, aby zajmował się rzeczywistymi problemami, a nie problemami, które są "tylko i wyłącznie wyimaginowane". „Dzisiaj największym problemem debaty publicznej w Polsce jest to, że przez cały czas rządzący szukają tematów zastępczych. I tego też mamy dość" - oświadczył Trzaskowski.

Według Trzaskowskiego trzeba budować wśród Polaków - konieczną do właściwego funkcjonowania państwa – wspólnotę, co na razie się nie udaje. Wskazał, że prezydent Andrzej Duda wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, „tylko nikt nie wie, dlaczego i po co”. „Nie było rozmów w parlamencie, nikt nie poinformował opinii publicznej, dlaczego pan prezydent jedzie do Waszyngtonu" - mówił Trzaskowski.

Trzaskowski powiedział, że dziś potrzeba prezydenta, który będzie prezydentem wszystkich Polek i Polaków, niezależnie od tego, na kogo zagłosują. „I pewnie wiele razy to i słyszeliście, bo bardzo wielu kandydatów to obiecuje, ale nie ma nic bardziej serio niż właśnie ta obietnica, bo dzisiaj trzeba wyciągnąć rękę absolutnie do wszystkich” – mówił.

Przekonywał, że trzeba „zostawić za sobą spory przeszłości” i problemy, które już zostały rozstrzygnięte. „Jeżeli chcemy spojrzeć w przyszłość – to musimy być razem, przekonywać wszystkich nieprzekonanych, że warto wziąć udział w tych wyborach, że warto być razem, warto odbudować zdolność zwyklej rozmowy. I tylko ta rozmowa pozwoli nam na serio zmienić Polskę” - powiedział kandydat KO.

Trzaskowskiego na Placu Łokietka w Lublinie powitał prezydent miasta Krzysztof Żuk. Żuk mówił o potrzebie ochrony demokracji i samorządu terytorialnego przed zagrożeniami, które - według niego - płyną ze wprowadzanej przez obecną władzę centralizacji. "Chcemy, by mieszkańcy tak, jak do tej pory mieli realny wpływ na to, co się dzieje, jak się rozwijają ich miasta i miejscowości" – zaznaczył prezydent Lublina.

"Wolność, demokracja, praworządność, samorząd, ale też i wspólnota - bez podziału na tych lepszych i gorszych. Wierzę Rafale, że tymi wartościami będziesz kierował się jako prezydent RP i będziesz tych wartości strzegł. Przemawia za tym i twoje duże doświadczenie w służbie publicznej, ale też i to, że dobrze znasz problemy naszych mieszkańców miast i gmin" - podkreślił Żuk.