"Odsuwający się w czasie efekt inwestycyjny, związany z późniejszym niż przewidywano uruchamianiem środków europejskich, pogłębia to zagrożenie" - czytamy w opublikowanej we wtorek analizie ekonomistów z katowickiej uczelni.

Tworzenie przez uczelnianych ekspertów comiesięcznych raportów obserwatoryjnych, obrazujących bieżącą sytuację w gospodarce woj. śląskiego w kontekście pandemii COVID-19, zainicjował przed ponad rokiem ówczesny rektor katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego, a obecnie wiceminister rozwoju, pracy i technologii prof. Robert Tomanek - członek utworzonego w związku z pandemią COVID-19 Śląskiego Forum Ekspertów. Inicjatywę wsparł Urząd Marszałkowski Woj. Śląskiego.

Reklama

W opublikowanym we wtorek najnowszym reporcie, obrazującym sytuację regionalnej gospodarki w lipcu oraz w siedmiu miesiącach 2021 roku, eksperci zwrócili m.in. uwagę, iż po ponad rocznej destabilizacji wynikającej z pandemii oraz zmianach w systemie podatkowym, dotąd nie odbudowała się baza podatkowa regionu.

"Nieuchronnie będzie się to przekładało na standard usług publicznych w przyszłości – realizowanych zarówno przez państwo, jak i samorządy lokalne, których budżety są silnie uzależnione od redystrybucji udziału w PIT i CIT" - czytamy w opracowaniu.

Ekonomiści zwracają uwagę, iż lipiec przyniósł ochłodzenie opinii przedsiębiorców dotyczących koniunktury gospodarczej w stosunku do danych z czerwca, niemniej względem lipca ub. roku (będącego miesiącem, w którym odczuwano poluzowanie rygorów sanitarnych) we wszystkich obszarach odnotowano poprawę.

Bardzo dobre dane nadal spływają z sektora budownictwa mieszkaniowego - zauważają naukowcy. Świetne wyniki widać szczególnie w zakresie liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto, ale rośnie też liczba mieszkań oddanych do użytku. Obecnie średni poziom nasycenia mieszkaniami na tysiąc osób kształtuje się w woj. śląskim na poziomie 404 mieszkań i jest wyższy od wskaźnika dla całej Polski, wynoszącego 396.

Badacze z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach oceniają, iż obecnie mamy do czynienia z formą „małej stabilizacji” w gospodarce. "Średniookresowych i długookresowych wyzwań jest jednak sporo, zaś makroekonomiczny obraz sytuacji rodzi więcej pytań niż odpowiedzi" - podsumowują w comiesięcznym raporcie.

Jak oceniono w opracowaniu, wynosząca 4,8 proc. stopa bezrobocia w woj. śląskim nie jest wysoka, zwraca jednak uwagę bardzo duże zróżnicowanie przestrzenne bezrobocia w regionie - od 1,9 proc. w Katowicach do 9,6 proc. w Bytomiu.

"Ostatnie miesiące były korzystne na rynku pracy dla osób młodych (do 30. roku życia). Koniec sezonu letniego w branży HoReCa (m.in. usługi hotelarskie i gastronomiczne - PAP) z nakładającym się widmem ewentualnych ograniczeń pandemicznych pokaże, czy uda się utrzymać tę pozytywną tendencję" - wskazują ekonomiści.

W opracowaniu katowickich naukowców wykorzystano dane Głównego Urzędu Statystycznego, Urzędu Statystycznego w Katowicach, Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach, Ministerstwa Finansów, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Urzędu Miasta Katowice i Google.