W środę w Sejmie premier przedstawia informacje na temat postanowień porozumienia, podpisanego podczas nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, który odbył się w dniach 17-21 lipca 2020 r.

"Kiedy w czwartek wieczorem leciałem do Brukseli, to sytuacja była pełna wielu znaków zapytania, bardzo wielu niewiadomych, a to z wielu względów, bo chyba nigdy nie było takich różnic między różnymi grupami, między różnymi aliansami, sojuszami w ramach Unii Europejskiej" - zauważył szef rządu.

Jak dodał, "warunki negocjacji nowego budżetu zasadniczo się również zmieniły". "A to przede wszystkim dlatego, że z Unii Europejskiej wystąpiła Wielka Brytania" - przypomniał premier.

"To, w kontekście negocjacji budżetowych i w kontekście negocjacji funduszu odbudowy, oznaczało wyrwę co najmniej 70 mld euro, gdyż w takiej wysokości razy siedem, gdzie ok. 10 mld euro razy siedem - płatnikiem netto była Wielka Brytania" - podkreślił szef rządu. Jak dodał, gdyby doliczyć hipotetyczną kontrybucję do funduszu odbudowy to ta wyrwa byłaby jeszcze większa, ok. 100 mld euro.

Reklama

"Było rzeczą oczywistą dla wielu państw, że tym razem fundusz spójności musi być znacząco mniejszy, że Polska będzie mniejszym beneficjentem z funduszu spójności" - zaznaczył szef rządu. "Tymczasem mam dla wysokiej izby, dla rodaków pierwszą, bardzo dobrą wiadomość, bardzo dobry komunikat: Polska jest największym beneficjentem funduszu spójności. To kwota ok. 70 mld euro, a licząc w cenach bieżących, w różnych okresach wydawana, będzie to kwota większa" - dodał premier.