Kiedy będą gotowe projekty ustaw wprowadzające zmiany w podatkach zapowiedziane w Polskim Ładzie?
Na przełomie czerwca i lipca. Chcemy, by jak najszybciej mógł się nimi zająć rząd, a w wakacje mogły rozpocząć się prace parlamentarne. Ustawa musi wejść w życie 1 stycznia przyszłego roku, co oznacza, że powinna zostać opublikowana w Dzienniku Ustaw do 30 listopada. To na nas nakłada reżim czasowy. Jednak wiele postanowień tej ustawy było już konsultowane. Spotykaliśmy się i wciąż się spotykamy z przedstawicielami strony związkowej i pracodawców – konsultacje trwają już od kilku tygodni.
Reklama
Kwota 5‒7 mld zł ubytku dla budżetu na skutek zmian w podatkach jest aktualna?
To bardziej skomplikowane. My mówimy o 22 mld zł ubytku w PIT. Wliczamy w to skutki behawioralne, czyli zmiany zachowań podatników. Ale w ramach tych zmian dodatkowo zostanie zasilony budżet NFZ na kwotę ok. 8‒10 mld zł. Ile będzie dokładnie, zobaczymy po roku obowiązywania ustawy, bo efekty behawioralne są trudne do uchwycenia. Do dochodów się nie przywiązujemy, natomiast przywiązujemy się do wydatków. Stąd mówię o 22 mld ubytku na dochodach z PIT i to tylko kwestia reform podatkowych, nie mówię o innych programach.
Czyli bilans roboczy to ok. 11 mld zł na minusie?
Dla budżetu, ale tylko z powodu zmian w klinie podatkowym. Trzeba jeszcze doliczyć ok. 3 mld zł subwencji wyrównawczej dla samorządów. Do tego dochodzą zmiany w tzw. pakiecie Morawieckiego – ulgi dla klasy średniej i zmiany w ryczałtowym PIT– to pewnie ubytek ok. 4,5 mld zł.