Forsal logo

Wojna trzydziestoletnia. Walka z inflacją nigdy się nie kończy

Narodowy Bank Polski NBP Warszawa
<p>Narodowy Bank Polski Oddział Okręgowy w Warszawie</p>/dziennik.pl
Walka z inflacją nigdy się nie kończy. A jeśli zawieszenie broni trwa za długo, to trzeba podwoić wysiłki - pisze Łukasz Wilkowicz.

To, że do tej pory Rada Polityki Pieniężnej mogła zwlekać z podwyższaniem stóp procentowych, było możliwe dzięki okresowi niskiej inflacji wypracowanej przez Narodowy Bank Polski w przeszłości. A nie była to praca łatwa. Zdarzało się, że sięgano w niej po sposoby, które dziś wydają się dość zabawne.

Hamowanie boomu

Nic zabawnego nie było w inflacji w chwili porzucania gospodarki centralnej, gdy ceny rosły o 1000 proc. w skali roku. Stopy procentowe, które były na nierynkowo niskim poziomie, nagle zostały urynkowione, co stało się kłopotem głównie dla kredytobiorców – państwowych firm. Hamowaniu inflacji miał służyć też popiwek, czyli podatek od ponadnormatywnego wzrostu płac (wprowadzony w PRL).

Jednak najważniejszą kotwicą dla cen było usztywnienie kursu złotego. – Z dzisiejszego punktu widzenia to był fascynujący czas (początek lat 90. – red). Wszyscy uczyliśmy się nowej rzeczywistości, budując nowoczesny bank centralny. Kurs walutowy był wtedy bardzo istotnym elementem polityki makroekonomicznej – wspomina Paweł Durjasz, obecnie główny ekonomista PZU, który rozpoczął pracę w Narodowym Banku Polskim w 1990 r. i dwa lata później został zastępcą dyrektora Departamentu Zagranicznego, przechodząc potem do Departamentu Analiz i Badań. – Początkowo sztywny kurs pełnił rolę antyinflacyjnej kotwicy, ale po pewnym czasie trzeba było to pogodzić z zapewnieniem konkurencyjności gospodarki. Miała to zapewnić formuła kursu pełzającego, czyli crawling peg – mówi.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDeficyt budżetowy Polski w 2025 roku spuchnie. Dług sięgnie 60 proc. PKB »
Tematy: inflacjaNBP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj