Główny Urząd Statystyczny podał w piątek w szacunku, że Produkt Krajowy Brutto Polski w 2020 r. spadł o 2,8 proc., po wzroście o 4,5 proc. w 2019 roku. Z danych wynika, że w ub.r. popyt krajowy spadł o 3,7 proc., inwestycje spadły o 8,4 proc., a konsumpcja prywatna spadła o 3,0 proc.

"Spadek PKB w 2020 r. był niższy od prognoz formułowanych jeszcze miesiąc temu. Dane sugerują, że Polska gospodarka adaptuje się do działania w warunkach restrykcji" - ocenił Jakub Rybacki z zespołu makroekonomii PIE.

Analityk zwrócił uwagę, że w nieco większej skali obniżyły się wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych - o 3 proc. "Pandemia Covid-19 najmocniej uderzyła w inwestycje, które spadły o 8,4 proc. Wynik ratowała pozytywna kontrybucja eksportu netto" - wskazał.

Ekspert podkreślił, że roczny wynik "implikuje spadek aktywności o 2,9 proc. rdr w IV kwartale".

PIE szacuje, że wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych były niższe o 3,0 proc. z powodu braku możliwości korzystania z usług. "Najsłabszymi sektorami dalej pozostaje turystyka i gastronomia oraz usługi rekreacyjne. Łączny udział tych branż w PKB stanowi niecałe 2 proc." - podkreślił.

Według analityka należy spodziewać się, że obroty w poszczególnych działach będą "nawet o 60-90 proc. niższe" niż rok temu, a koniec roku najprawdopodobniej dalej przyniesie dwucyfrowe osłabienie inwestycji. "Prognozujemy spadek o 10,8 proc." - ocenił.

Zdaniem Rybackiego wzrost produkcji budowlano-montażowej sugeruje natomiast wyższe nakłady publiczne niż w poprzednich kwartałach. "Wydatki przedsiębiorstw dalej jednak pozostaną niskie" - stwierdził.

PIE spodziewa się niewielkich zmian w I kwartale. "Prognozujemy, że PKB dalej będzie niższe o 2 proc. rdr, a dynamika wydatków konsumpcyjnych będzie zbliżona do poprzedniego kwartału" - wskazał Rybacki. Według szacunków PIE styczeń przyniesie "8-proc. spadek sprzedaży detalicznej, ujemne wyniki dalej będą widoczne także w lutym, pomimo ponownego otwarcia galerii handlowych".

Prawdopodobnie nieco mniejsze będzie natomiast osłabienie inwestycji. PIE prognozujemy spadek 6 proc. rdr. "Poprawa dalej widoczna będzie głównie w przypadku projektów infrastrukturalnych" - ocenił analityk. Według niego polską gospodarkę wspierać będzie eksport netto – "przemysł powinien dalej osiągać wysokie stopy wzrostu, nawet pomimo niesprzyjających efektów kalendarzowych".

W ocenie Rybackiego kolejne kwartały przyniosą powrót do tendencji wzrostowej. "Prognozujemy, że polska gospodarka zakończy r. 2021 wzrostem o 4,2 proc." - wskazał.