Aborcja niezgody. Przyszli koalicjanci mogą mieć problem z przegłosowaniem zmiany prawa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 listopada 2023, 07:37
Sala obrad Sejmu
Sala obrad Sejmu/ShutterStock
W projekcie umowy koalicyjnej negocjowanej przez liderów KO, Trzeciej Drogi i Lewicy znalazły się tylko niektóre obiecywane przez partie kwestie dotyczące spraw społecznych

Uzgodnione wspólnie zostały: in vitro, standardy okołoporodowe, rozbudowa żłobków czy asystenci osób z niepełnosprawnością i kara za mowę nienawiści skierowaną wobec osób LGBTQ+; nie ma jednomyślności ws. zmiany definicji gwałtu, przepisów aborcyjnych czy wprowadzenia natychmiastowych alimentów.

Do końca zeszłego tygodnia odbywały się negocjacje programowe, teraz ostateczną wersję umowy mają przygotować liderzy, którzy siedli do stołu. O kwestiach ekonomicznych pisaliśmy wczoraj (m.in. osłon dla gospodarstw domowych przed podwyżkami cen prądu czy kwoty wolnej od podatku). Jednak to sprawy społeczne budzą najwięcej dyskusji. I to nie tylko to, co się znalazło w umowie, lecz także to, czego brakuje.

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj