Nowa taktyka środowisk LGBT [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 sierpnia 2020, 14:04
LGBT parada równości homoseksualizm
<p>LGBT parada równości homoseksualizm</p>/ShutterStock
Posłowie opozycji biją na alarm, że polska policja bije ludzi na wzór białoruski, zaś odchodzący rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zarządza badanie postępowania ludzi w mundurach. Wszystko w następstwie zajść, do jakich doszło w zeszły piątek na ulicach Warszawy. Felieton Piotra Zaremby.

Czy mieliśmy do czynienia z pacyfikacją pokojowej manifestacji? Nagrania temu przeczą – próbowano zablokować policyjne auto. Demonstranci usiłowali się też wdrapać na posąg Jezusa przed bazyliką Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Ta historia ma wcześniejsze odsłony: jest nią „przyozdobienie” tegoż posągu tęczową flagą. Co więcej, aresztowanie Michała Sz., czyli Margot Sz., dotyczyło dokonanego przez nią napadu – na furgonetkę ruchu pro-life, ale i na człowieka. A jednak komisarz praw człowieka Rady Europy śle protesty, z których wynika, że aresztowanie „Margot” to represja za wieszanie flagi.

Rewolucja nie dla cioć

Ewidentnie mamy do czynienia z nową taktyką ludzi, którzy występują w imieniu środowiska LGBT. Internet pełen jest potwierdzających tę tezę manifestów.

Oto klasycznie goszystowski tekst Tomasza Kozaka: „Do tej pory ruch LGBT działał w trybie raczej konserwatywnym: dominowała taktyka stopniowego osiągania celów (najpierw związki partnerskie, potem małżeństwa) w drodze negocjacji z większością społeczeństwa. Marsze Równości były pacyfistyczne i retorycznie polubowne. Akcje „Margot” i „Łani” to zmieniły. Atak na furgonetkę (uprawniony!), oflagowanie Chrystusa (zasadne!) ‒ plus retoryka auto-opisu (zrywająca z doloryzmem, z poetyką samo-wiktymizacji, z eksponowaniem własnych ran; kipiąca za to autoironią, zaczepnością, bojowo-ludycznymi wulgaryzmami) ‒ to wszystko stanowi jakościową zmianę. Jest to zmiana rewolucyjna. Na szczęście, bo Polsce potrzeba kulturowej rewolucji, która zasadniczo zrewiduje dominującą, dysfunkcyjną, miejscami psychopatyczną hierarchię społeczną. Tej zmiany nie zrobią grzeczne ciocie. Tu potrzeba młodego, bezkompromisowego «pedalstwa»”. Sama „Margot” pozostawiła w sieci zapowiedzi „działania dużą bandą”. Już po aresztowaniu pojawiła się jej deklaracja, że „kiedy wyjdzie za dwa miesiące, to nie chciałaby zobaczyć Polski takiej, jaką jest teraz, tylko troszkę inną, troszkę bardziej naszą i troszkę bardziej rozjebane państwo prawa”.

Media sprzyjające temu środowisku pomijały passus o państwie. Pomijały, bo taka jest linia liberalnej opozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: politykaLGBT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj