Organ od spraw beznadziejnych. Do TK PiS skarżył już prawie wszystko

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 marca 2021, 08:30
Trybunał Konstytucyjny
<p>Trybunał Konstytucyjny</p>/ShutterStock
Do Trybunału Konstytucyjnego PiS skarżył już prawie wszystko, także to, co pod kompetencje tego pierwszego nie podpada (uchwały Sejmu czy Sądu Najwyższego).

To, co partię rządzącą irytuje, prędzej czy później wyląduje na biurku prezes Julii Przyłębskiej czule nazywanej przez prezesa PiS „odkryciem towarzyskim”. Odkąd zaś sprawy dotyczące stanu praworządności w naszym kraju zaczęły trafiać do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, było tylko kwestią czasu, kiedy władza zwróci się do swojego ulubionego organu, aby ten coś z tym fantem zrobił. No i stało się. W środę późnym popołudniem rzecznik rządu zapowiedział, że premier Mateusz Morawiecki skieruje do TK wniosek dotyczący „kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii kolizji norm prawa europejskiego z konstytucją oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa w tym zakresie”. To oczywiście reakcja na wtorkowy wyrok, w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że zmiany, jakich większość rządząca dokonała w procedurze wyboru sędziów Sądu Najwyższego, mogły naruszać prawo unijne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj