Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wicepremier Jacek Sasin został zapytany, czy w kontekście wysokich cen gazu rząd planuje działania osłonowe dla przedsiębiorstw i innych podmiotów gospodarczych.

"Wspieramy odbiorców w tym zakresie, w jakim pozwalają nam regulacje europejskie" - powiedział wicepremier. Sasin przypomniał, że obecnie taryfami regulowanymi na gaz są objęci odbiorcy indywidualni i odbiorcy wrażliwi, tacy jak np. szkoły czy szpitale. "Dzisiaj wszyscy ci odbiorcy kupują gaz po cenach nierynkowych, w cenach znacznie niższych niż ceny rynkowe" - dodał.

Reklama

Sasin podkreślił, że "dzisiaj wszyscy ci odbiorcy kupują gaz po cenach nierynkowych, w cenach znacznie niższych niż ceny rynkowe". "Zagwarantowaliśmy również ustawowo ten cały mechanizm, również mechanizm rekompensat dla dostawców gazu (...). Trudno wymagać od podmiotu, który jest podmiotem gospodarczym, aby sprzedawał pewien produkt, ten surowiec, taniej, znacząco taniej, niż go nabywa" - wskazał. "Chcę podkreślić, że to budżet państwa, to państwo wzięło na siebie ciężar wyrównania tej różnicy cen, między cenami taryfowymi a cenami rynkowymi" - powiedział wicepremier.

Jak zaznaczył, obecnie objęcie pozostałych odbiorców, "a przede wszystkim (...) działających w sektorze gospodarczym" nie jest możliwe. Do tego "musielibyśmy mieć zmiany decyzji na poziomie europejskim" - wskazał.

"To, że podmioty gospodarcze nie mogą podlegać systemowi taryfowania nie jest naszą decyzją, to nie jest decyzja rządu. Naszą intencją było objąć tym systemem jak największą grupę odbiorców" - powiedział. "To regulacje europejskie, przede wszystkim druga dyrektywa gazowa, ale zostało to też potwierdzone wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, powodują, że firmy czy podmioty gospodarcze, nie mogą kupować tego paliwa po cenach nierynkowych" - wyjaśnił.

Dodał, że "zgodnie z tym przekonaniem, tymi decyzjami instytucji europejskich, zaburzyłoby to konkurencje na europejskim rynku". "W tej chwili zrobiliśmy jako rząd rzeczywiście wszystko, z ogromnym wysiłkiem państwa, żeby chronić tych najbardziej wrażliwych odbiorców - będziemy tę politykę kontynuować w następnym czasie" - skonstatował.