Podczas spotkania w KPRM z przedstawicielami samorządów Morawiecki mówił, że Europa mierzy się dzisiaj z absolutnie bezprecedensowym kryzysem.

Reklama

"Takiego natężenia różnego rodzaju kryzysów, ryzyk, niebezpieczeństw nie było od kilkudziesięciu lat, wielu mówi, że od wojny. (...) Przeciw całej Europie, w tym także oczywiście przeciwko Polsce, Rosja wytoczyła najcięższe armaty energetyczne; gazowe, węglowe, związane z innymi surowcami. Kryzys energetyczny wymaga od nas ogromnej, szczególnej mobilizacji społecznej - od rządu, ale także od prezydentów miast, starostów, wójtów, burmistrzów" - powiedział premier.

Stwierdził, że "każdy musi przyczynić się do bezpieczeństwa energetycznego w swojej gminie, w swoim powiecie". "Nie zostawiamy samorządów samych sobie. Przyrost dochodów - zarówno podatkowych, tych pochodzących częściowo z PIT i CIT - był bezprecedensowy przez te ostatnie 7 lat, samorządowcy o tym doskonale wiedzą" - mówił Morawiecki. Według niego, każdy samorządowiec może przyznać, że środki na inwestycje ze skarbu państwa są wysokie jak nigdy.

Premier zaznaczył również, że rząd obecnie przekaże samorządom 13,7 mld złotych. Niedawna nowelizacji ustawy o dochodach JST (jednostek samorządu terytorialnego) przewiduje przekazanie samorządom dodatkowych 13,7 mld zł jeszcze w 2022 r. Pieniądze te mają m.in. zrekompensować ubytki w dochodach bieżących.

"Dla każdej gminy, nawet najmniejszej, takiej, której z algorytmu wynika, że powinno trafić 500 tys. zł wyrównania, 800, 900 tys., nawet dla tej gminy przekazujemy co najmniej ok 2,9 mln zł, to również bezprecedensowe pieniądze" - powiedział.

Co dalej z cenami energii elektrycznej?

Morawiecki mówił, że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że na skutek kryzysu energetycznego wywołanego przez Rosję propozycje spółek energetycznych, które trafiają do samorządów, a także również do odbiorców wrażliwych, do instytucji kultury, do instytucji edukacyjnych, oświaty, są propozycjami niezwykle wysokich podwyżek.

Dodał, że w czwartek zaprezentowany zostanie rezultat prac podjętych jakichś czas temu w tej kwestii.

"Dzisiaj zaprezentujemy szczegóły zamrożenia do pewnego poziomu wzrostu cen energii elektrycznej tak, żeby to nie były przyrosty 200, 300, 400, czy nawet 1000 procent jakie były proponowane przez firmy energetyczne" - oświadczył Morawiecki.

Jak dodał, "robimy to zarówno zmieniając - tak, jak wcześniej obiecywaliśmy - mechanizm kalkulacji cen, ale również dopłacając do tego mechanizmu poprzez różne, można powiedzieć, zakładki budżetowe posługując się jednocześnie siłą finansów publicznych, stabilnymi finansami publicznymi".

Premier: Postaramy się zapewnić samorządowcom dużo tańszy prąd

Szef rządu podczas czwartkowego spotkania z samorządowcami zapowiedział specjalną taryfę. "Mówiłem o taryfie dla szpitali, dla odbiorców wrażliwych, ale chcę również powiedzieć, że w ramach całego nowego schematu, wam, samorządowcom również postaramy się zapewnić - poprzez odpowiedne rozwiązania ustawowe - dużo tańszy prąd, niż ten, który były proponowany" - powiedział.

Premier zauważył, że wie, iż były miasta takie jak Olsztyn, Radom i inne, "dla których spółki energetyczne proponowały cenę 600-800 proc. wyższą niż w ostatnich kwartałach, niż za ostatni rok, niż do tej pory ta cena była uiszczana". "Po naszych zmianach ustawowych, dopłatach ze strony budżetu państwa i z innych źródeł, ta cena będzie niewiele wyższa niż była w II kwartale. O ile dobrze pamiętam, w II kwartale nieco powyżej 740 zł, coś koło tego, średnia cena" - zapowiedział.

"Chcemy, by ta nowa (cena), zaproponowana na kolejny okres, na kolejne 12 miesięcy, bo różne podmioty w różnym okresie kontraktują energię, by ona była niewiele wyższa. Na pewno nie 100 czy 200, czy 300 proc. wyższa niż ta, o której powiedziałem - 740 kilkadziesiąt złotych za MWh" - podkreślił szef rządu.

Premier zapowiedział również, że na początku przyszłego tygodnia rząd zaprezentuje w szczegółach specjalną taryfę dla wszystkich małych i średnich przedsiębiorstw, czyli tych zatrudniających do 250 pracowników. "Oczywiście wszystkie mikro małe zakłady pracy, jednoosobowe, kilkuosobowe, ale również te średniej wielkości będą korzystały z naszych rozwiązań. Rozwiązań, które wdrożą specjalną taryfę cenową" - podkreślił premier.

"Chcemy dzisiaj w zgodzie ze wszystkimi budować po prostu odpowiednie rozwiązania"

"Proszę tych, którzy używają dzisiejszego kryzysu do walki politycznej, aby odłożyli go do lamusa, niech biorą przykład na przykład z klasy politycznej we Włoszech. Tam ci, którzy przegrali wybory, a więc lewica włoska, powiedziała wszystkim komentującym ten wybór: ręce z daleka od demokracji włoskiej, wygrał ten kto wygrał i dajcie teraz im się wykazać. My tak samo chcemy dzisiaj w zgodzie ze wszystkimi budować po prostu odpowiednie rozwiązania tak, żeby ulżyć naszym obywatelom, ulżyć polskim rodzinom, ulżyć wszystkim Polakom" - mówił Morawiecki.

Zwrócił się do samorządowców, by "skorzystali z pomocy państwa w tym wielkim dziele dotarcia z naszymi rozwiązaniami w zakresie węgla, ale także w zakresie energii cieplnej, ciepła systemowego i energii elektrycznej do wszystkich, wszystkich potrzebujących". Morawiecki mówił, że w momencie, gdy u polskich granic trwa wojna, a światem wstrząsa "multikryzys", politycy nie mogą pozwolić sobie na podziały. "Nie dajcie sobie drodzy samorządowcy wmawiać tego, że między nami są jakieś bardzo głębokie różnice" - dodał.

Premier stwierdził, że dziś dotarcie z rządowymi rozwiązaniami do obywateli, zwłaszcza tych najbardziej potrzebujących, jest "wspólnym wyzwaniem całej władzy publicznej, a więc i rządowej i samorządowej". "Zrobimy wszystko, aby nasze działania były skuteczne w tym zakresie" - dodał Morawiecki oraz podziękował samorządowcom za dotychczasową współpracę.

Zmieni się cena węgla?

Premier przyznał, że cały czas występują problemy z dystrybucją węgla. "Są wielkie hałdy węgla na nabrzeżach portowych. (...) Ale aby (węgiel – PAP) trafił do mieszkańców, musimy również skorzystać ze wsparcia tych, którzy są najbliżej mieszkańców, czyli właśnie was samorządowców, właśnie po to zaproponowaliśmy kolejną ustawę" – oznajmił.

"Aby ta cena była jak najlepsza dla mieszkańców, proponujemy - również w ramach tej ustawy - dopłatę, która będzie powodowała, (...) iż cena ma oscylować wokół 2 tys. zł. Chcemy, żeby ona była nie wyższa niż 2 tys. zł" - wskazał.

"Jeżeli importowany węgiel będzie kosztował 2 tys 500 zł - 2 tys 300 zł – mówię o cenie brutto – to dopłacimy tę różnicę samorządom, aby wystarczyło na transport do miejsca, które samorząd wybierze na miejsce lokalnej dystrybucji" – wyjaśnił szef rządu.

Powiedział, że samorządy otrzymały z budżetu "ogromne środki na wydatki bieżące, takie, jakich nigdy do tej pory gminy powiaty nie otrzymywały". "Dzisiaj zgodnie również z ustawami domagamy się pełnej współpracy przy dotarciu ze wszystkimi naszymi działaniami, wszystkimi instrumentami pomocy dla obywateli" - zaznaczył.