Sprawozdawca ONZ: Białorusini często decydują się na ucieczkę z kraju

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 października 2022, 17:28
Białoruś i Ukraina
<p>Białoruś i Ukraina</p>/Shutterstock
Obywatele Białorusi, mając do wyboru autocenzurę lub więzienie, decydują się często na ucieczkę z kraju - powiedziała w czwartek Anais Marin, specjalny sprawozdawca ONZ ds. sytuacji praw człowieka na Białorusi.

Reżim Łukaszenki „dokonuje czystki społeczności obywatelskiej: organizacji pozarządowych, prawników, lekarzy, akademików, dziennikarzy i wszystkich tych, którzy są przez władze niepożądani” – oświadczyła podczas konferencji online Marin.

„Każdy żyje w strachu, państwo organizuje np. naloty służb podatkowych. Funkcjonariusze reżimu konfiskują też telefony opozycjonistów, grożą zabraniem dzieci, jeśli dana osoba nie poda hasła do telefonu. Wtedy docierają do całej +siatki+ osób zaangażowanych w działalność opozycyjną poprzez np. czaty na Telegramie” – wyjaśniła.

Anais Marin zwróciła uwagę, że od dwóch lat władze białoruskie nie wysyłają swoich przedstawicieli na prezentacje sporządzanych przez nią i jej zespołu raportów. „Oczekujemy przecież dialogu, a ostatnimi czasy wygląda to jak monolog” – tłumaczyła.

„Władze mszczą się za demonstracje sprzed dwóch lat. Wyłapują tych, którzy krytykują reżim, w tym za jego rolę w rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Opozycjoniści są przedstawiani jako niebezpieczni przestępcy, terroryści” – wskazała.

Przyznała, że w związku z pogarszającą się na Białorusi sytuacją jej zespół zdecydował o anonimowości swoich rozmówców. „Ujawnianie tożsamości tych osób mogłoby narazić je na niebezpieczeństwo nawet na emigracji lub zaszkodzić ciągle przebywającym na Białorusi rodzinom” – dodała Marin.

Podczas konferencji przywołała zeznania kobiet dotyczące gwałtów popełnianych przez stacjonujących na Białorusi żołnierzy rosyjskich. „Niestety nie możemy zweryfikować tych doniesień (Mińsk odmawia jej wstępu do kraju – PAP), jednak kobiety te nie są w stanie domagać się sprawiedliwości w ramach białoruskiego systemu prawnego” - powiedziała.

Mówiąc o rekomendacjach dla państw przyjmujących uciekających przed reżimem Łukaszenki Białorusinów, poleciła „zainwestowanie w szkolenie psychologów pracujących w języku białoruskim, by pomóc w przyszłości przebywającym w tych państwach uchodźcom”. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj