Uzależnienie dymisji Prokuratora Krajowego od zgody Prezydenta? To niekonstytucyjne – wynika z opinii dla Senatu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2023, 10:36
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro/ShutterStock
Znowelizowana tuż przed wyborami ustawa prawo o prokuraturze, która dzięki przekazaniu wielu kompetencji Prokuratora Generalnego w ręce Prokuratora Krajowego i wprowadzeniu mechanizmów zabezpieczających przed odwołaniem tego ostatniego, miała zagwarantować wpływ Zbigniewa Ziobry na prokuraturę nawet po utraty władzy. Jeden z przepisów uzależnia bowiem możliwość zdymisjonowania Prokuratora Krajowego (dziś tę funkcję pełni Dariusz Barski, uważany za zaufanego obecnego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry) od pisemnej zgody Prezydenta. 

Jednak z przygotowanej na zlecenie Senatu opinii konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja wynika, że ta norma ustawowa jest sprzeczna z ustawą zasadniczą. Jak zauważa autor ekspertyzy, art. 144 ust. 2 Konstytucji stanowi, że „Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem”. Tzw. kontrasygnata premiera jest niezbędna dla „ważności” aktów urzędowych Prezydenta w tym znaczeniu, że skutki, przewidziane prawem jako ich konsekwencje zaczynają występować dopiero po podpisaniu tego aktu przez premiera.

Z kolei art. 144 ust. 3 zawiera katalog aktów urzędowych Prezydenta RP, które nie wymagają dla swej ważności kontrasygnaty. Katalog ten ma charakter zamknięty i nie wymieniono w nim żadnych aktów odnoszących się do powoływania lub odwoływania Prokuratora Generalnego i innych prokuratorów (w tym Prokuratora Krajowego). 

 - Co za tym idzie, nie ulega wątpliwości, że na gruncie Konstytucji RP Prezydent nie jest uprawniony do samodzielnego decydowania ani o obsadzie stanowiska Prokuratora Generalnego, ani innych urzędów prokuratorskich. Uprawnienie Prezydenta do udziału w realizowaniu polityki personalnej w omawianym obszarze, jeżeli miałoby być uregulowane na poziomie ustawowym i gdyby miało mieć ono charakter władczy (decydujący o powołaniu lub odwołaniu), musiałoby być uzależnione od kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów – wskazuje prof. Chmaj. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj