Czy Andrzej Duda ułaskawił ponownie Kamińskiego i Wąsika?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 stycznia 2024, 17:51
Andrzej Duda, Barbara Kamińska, Romualda Wąsik
Andrzej Duda, Barbara Kamińska, Romualda Wąsik/PAP
23 stycznia 2024 roku o godzinie 17.30 prezydent RP Andrzej Duda wygłosił oświadczenie po tym, jak zostały mu przekazane akta sądowe związane z postępowaniem ułaskawieniowym wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Co powiedział prezydent?

Podczas oświadczenia prezydentowi towarzyszyły, ubrane na czarno, żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - Barbara Kamińska i Romualda Wąsik.

Wąsik i Kamiński właściwie zlikwidowali korupcję w Polsce?

Prezydent Andrzej Duda zaczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że "opinię publiczną niepokoi sprawa ministrów-posłów Wąsika i Kamińskiego". Przypomniał, że sprawa ma swoje korzenie w 2007 roku, kiedy to powstało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Stwierdził, że Kamiński i Wąsik bezpardonowo walczyli ze zjawiskiem korupcji nie pośród "zwykłych obywateli", ale nawet na poziomie ówczesnej koalicji rządzącej, co przeszło do historii jako afera gruntowa.

Prezydent uznał, że Wąsik i Kamiński właściwie zlikwidowali korupcję w Polsce. Zdaniem Dudy walczono z nimi na różne sposoby, aż do skazania ich na karę więzienia. Będąc wtedy prezydentem, Duda, jak sam stwierdził, nie mógł się pogodzić, aby tak prawi ludzie siedzieli w więzieniu i wydał akt ułaskawienia. Uznał teraz, że prawo łaski wolno mu zastosować w absolutnie każdym przypadku, a Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie przyznał mu rację i uznał ułaskawienie. 

"Niestety, sądy to zakwestionowały i chociaż ludzie czekają latami, żeby odbyć karę, to tym razem panowie ministrowie-posłowie zostali osadzeni. Rozpoczęli strajk głodowy. Sytuacja była napięta, protestowałem i ja, ponieważ cały czas stoję na stanowisku, że moje ułaskawienie z 205 roku było skuteczne".

Czy Andrzej Duda ponownie ułaskawił posłów?

"Na wniosek małżonek panów ministrów zdecydowałem się wszcząć postępowanie ułaskawieniowe. Prokurator Generalny nie zawiesił w tym czasie wykonywania kary, chociażby ze względów humanitarnych, ale nie zwolnił panów-ministrów mimo hospitalizacji i strajku głodowego. Ubolewam nad tym. Akta wróciły z Ministerstwa Sprawiedliwości, wraz z negatywną opinią Adama Bodnara" - stwierdził prezydent.

"Potwierdzam skierowanie wniosku o ułaskawienie do Adama Bodnara. Mam nadzieję, że minister sprawiedliwości się nad nią pochyli" - powiedział Andrzej Duda.

Głos zabrały też żony. Powiedziały, że to trwało 15 długich dni i że jadą do zakładów karnych, odebrać swoich mężów. Podziękowały wszystkim, którzy je wspierali, a także Andrzejowi Dudzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj