Niemcy budują tarczę przeciw dronom. Na ten system wydadzą miliardy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 sierpnia 2025, 08:18
Berlin,-,June,05,,2024:,The,Skyranger,35,Is,A
Niemcy budują tarczę przeciw dronom. Na ten system wydadzą miliardy/Shutterstock
Niemcy inwestują miliardy euro w nowy system przeciwlotniczy, który ma zastąpić wysłużone Gepardy. To największy od dekad program odtworzenia zdolności w obronie powietrznej bliskiego zasięgu. Nowa broń ma poradzić sobie z zagrożeniami, których dawniej nie brano pod uwagę, czyli przede wszystkim z dronami.

Niemiecka armia zakupi setki Skyrangerów

W ubiegłym tygodniu niemieckie media donosiły, że Rheinmetall spodziewa się podpisania w tym roku kontraktów wartych od 7 do 9 miliardów dolarów na systemy Skyranger 30, z dostawami do 2035 roku. 

Branżowe źródła wskazują, że przy takiej wartości zamówienia Bundeswehra może kupić od 500 do 600 zestawów. Pierwsza umowa, podpisana w lutym 2024 roku, opiewa na 695 milionów dolarów i obejmuje prototyp oraz 18 pojazdów produkcyjnych, z opcją na kolejne 30.

Skyranger poważnie wzmocni Bundeswehrę

Taka liczba to poważne wzmocnienie potencjału Bundeswehry z kilku powodów. Po pierwsze, pozwoli Niemcom na rozmieszczenie systemów zarówno w roli mobilnej obrony na polu walki (tzw. SHORAD; Short-Range Air Defense – obrona powietrzna krótkiego zasięgu), jak i w punktowej obronie kluczowej infrastruktury. 

Po drugie, odpowiada na wyzwania, jakie niesie obecny krajobraz potencjalnych zagrożeń – od dużych konfliktów zbrojnych po działania małych grup zbrojnych z użyciem dronów. 

Po trzecie, przywróci do niemieckiego arsenału rodzaj uzbrojenia porzucony po zimnej wojnie, którego skuteczność potwierdziły ostatnie doświadczenia, m.in. z Ukrainy.

Mozliwości Skyrangera 30

Skyranger 30 wyróżnia się na tle innych systemów antydronowych i przeciwlotniczych kilkoma przewagami. Jego uzbrojenie to 30-milimetrowa armata KCE z amunicją programowalną AHEAD, która uwalnia chmurę subpocisków tuż przed celem, znacząco zwiększając szanse zniszczenia dronów, pocisków moździerzowych czy rakiet. 

Poza tym system wyposażono także w wyrzutnię pocisków FIM-92 Stinger (kierowanych pocisków ziemia-powietrze, naprowadzanych na podczerwień), co pozwala razić szersze spektrum celów, w tym samoloty i śmigłowce. Do tego ma zintegrowany radar Spexer 2000 i sensory optoelektroniczne, wykrywające cele w odległości nawet do 40 km. Dzięki kołowej platformie 8×8 Boxer Skyranger jest bardzo mobilny i tańszy w eksploatacji niż cięższe systemy gąsienicowe – może szybko zmieniać pozycję. 

W porównaniu z prostszymi, tańszymi rozwiązaniami – jak np. ukraiński system Sky Sentinel – Skyranger oferuje większy zasięg, możliwość zwalczania wielu celów naraz i znacznie szerszy wachlarz zastosowań. Jest więc nie tylko narzędziem walki z dronami, ale też kluczowym elementem wielowarstwowego "parasola" obrony powietrznej, którą Niemcy budują przeciwko rosnącym zagrożeniom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj