Dron nad warszawskim Belwederem! Alarm przy rządowych budynkach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2025, 06:51
Pałac Belwederski Warszawa Belweder
Pałac Belwederski w Warszawie, widok z Łazienek Królewskich/dziennik.pl
Wieczorny incydent w samym sercu Warszawy wywołał poruszenie – nad Belwederem i budynkami rządowymi zauważono drona. Na miejsce natychmiast ruszyli funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Jak poinformował premier Donald Tusk, urządzenie zostało „zneutralizowane”, a dwóch obywateli Białorusi trafiło w ręce policji. Czy to przypadkowa prowokacja, czy może coś więcej?

Dron nad zakazaną strefą

Nad Belwederem i ulicą Parkową obowiązuje całkowity zakaz lotów dronami – to strefa o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Tym większe było zdziwienie funkcjonariuszy SOP, którzy zauważyli obiekt latający nad tym terenem tuż po godzinie 19. Reakcja była natychmiastowa: patrol ruszył w teren i w ciągu kilku minut ujął dwóch operatorów, którzy najprawdopodobniej sterowali urządzeniem.

Według oficjalnych informacji, dron nie został zestrzelony – wrócił automatycznie do swoich operatorów, co pozwoliło funkcjonariuszom na ich błyskawiczne zatrzymanie. Do incydentu nie doszło przypadkowo – SOP regularnie monitoruje okolice kluczowych budynków państwowych.

Wpis D. Tuska
Wpis D. Tuska

Kim są zatrzymani Białorusini?

Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w tej sprawie. Zatrzymani to obywatele Białorusi, jednak jak dotąd nie ujawniono ich tożsamości ani motywów działania. Rzecznik SOP, płk Bogusław Piórkowski, przyznał w wywiadach, że mężczyźni zostali ujęci „na gorącym uczynku”. Jednocześnie zaznaczył, że nie było zagrożenia dla żadnego z obiektów rządowych, co może sugerować, że była to raczej prowokacja niż zorganizowana akcja szpiegowska.

MSWiA oraz premier uspokajają, że sytuacja jest pod kontrolą, a SOP oraz inne służby działają sprawnie i skutecznie. Wszystkie okoliczności zdarzenia mają zostać dokładnie wyjaśnione.

Powtarzające się incydenty z dronami

To nie pierwszy raz, kiedy Polska mierzy się z podejrzanymi lotami dronów. Zaledwie tydzień temu rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną aż 21 razy, a ich szczątki znaleziono m.in. w województwie lubelskim. W związku z tym Polska uruchomiła artykuł 4. Traktatu Północnoatlantyckiego, co wywołało reakcję NATO – sojusznicy zadeklarowali zwiększenie wsparcia militarnego dla naszego kraju.

Polska pod specjalnym nadzorem

Wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański zaznaczył w informacji dla mediów, że sytuacja pokazuje skuteczność krajowych służb. „Polska jest bezpieczna” – zapewnił, dodając, że SOP oraz MSWiA są przygotowane do szybkiej reakcji na wszelkie incydenty zagrażające bezpieczeństwu.

Jednocześnie na x.com premier Donald Tusk przypomniał wczoraj, że „zagrożeniem nie jest Zachód, lecz Wschód”, podkreślając znaczenie jedności w ramach NATO i współpracy z europejskimi sojusznikami.

Czy dron nad Belwederem to kolejny element większej układanki? Na razie to tylko incydent, ale w czasach zwiększonego napięcia każde takie zdarzenie budzi niepokój. Śledztwo trwa, a opinia publiczna z niecierpliwością czeka na dalsze informacje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj