Powódź odcina prąd i łączność. Na pomoc powodzianom ruszają Black Hawk, śmigłowce LPR i Starlink

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 września 2024, 08:18
 "Sytuacja jest dramatyczna". Premier Tusk zabrał głos
Dramatyczny apel premiera Tuska: Nie zwlekajcie z decyzją o ewakuacji/PAP
Pierwszy Black Hawk dociera do Wrocławia w ramach mobilizacji śmigłowców ratunkowych, o czym poinformował premier Donald Tusk po odprawie służb w Kłodzku. Premier zapowiada także użycie śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, podkreślając, że choć nikt nie chce ich potrzebować, to warto być przygotowanym na najgorszy scenariusz.

Mobilizacja śmigłowców i przygotowania ratunkowe

"Mobilizujemy śmigłowce - do Wrocławia dociera pierwszy Black Hawk" - poinformował premier Donald Tusk po odprawie służb w Kłodzku.

Dodał, że do dyspozycji będą także śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. "Mamy nadzieję, że nie będzie takich potrzeb, ale rzeczywiście chcemy być przygotowani także na taką ewentualność" - powiedział.

Problemy z dostawami prądu na terenach powodziowych

Tusk poinformował, że na terenach objętych powodzią są przerwy w dostawach prądu. "Nie mamy w tej chwili możliwości wszystkich napraw tych awarii w tych miejscach, gdzie doszło do zalań. Straż w tej chwili organizuje dostawy agregatów, tam, gdzie to będzie niezbędne. Nie wszędzie ten prąd będzie dostępny" - mówił.

"W wielu miejscach nie ma łączności, głównie telefonii komórkowej i internetu. Podjęliśmy decyzję o użyciu Starlinków, ale to też nie będzie powszechne. (...) To będzie podstawowa łączność, która powinna ułatwić akcje ratunkowe czy pomocowe, nie ma co się łudzić, że wszędzie natychmiast odzyskamy łączność" - powiedział. "Telefony stacjonarne w wielu miejscach działają; korzystamy z tradycyjnych metod" - dodał.

Tusk: Sytuacja dramatyczna w wielu miejscach 

Premier Donald Tusk powiedział w niedzielę, że sytuacja w wielu miejscach objętych powodzią jest dramatyczna. "Apeluję o wykonywanie rekomendacji służb ws. ewakuacji" - podkreślił.

Podczas konferencji prasowej po odprawie ze służbami w Kłodzku premier zaznaczył, że "sytuacja jest ciągle bardzo dramatyczna w wielu miejscach". "Najbardziej dramatyczna jest w Kotlinie Kłodzkiej, w powiecie kłodzkim, to jest Stronie Śląskie i Lądek" - dodał.

Apel o dobrowolną ewakuację

Premier powtórzył apel do mieszkańców, aby nie lekceważyć zagrożenia i nie odmawiać ewakuacji. Podkreślił, że zwlekanie z ewakuacją może spowodować niebezpieczeństwo nie tylko dla obywateli, ale też dla służb, które będą musiały przeprowadzać ewakuację później, w znacznie trudniejszych warunkach.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim i małopolskim od czwartku do niedzieli sumę opadów sięgającą 150 litrów na metr kwadratowy, co może spowodować gwałtowne powodzie. W tych województwach obowiązuje ostrzeżenie przed intensywnymi opadami najwyższego - trzeciego stopnia. Największe opady deszczu prognozowane są w Kotlinie Kłodzkiej. (PAP)

mbed/ akr/ pod/ ann/ akr/ pdo/ ann/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj