Zaciąg obcokrajowców na wojnę z Rosją. Ukraina zmieniła prawo

ukraina, rekruci, wojsko
Zaciąg obcokrajowców na wojnę z Rosją. Ukraina zmieniła prawo/ShutterStock
Ukraińcy nawet w oficjalnych dokumentach nie ukrywają już, że na froncie mają problemy kadrowe i za wszelką cenę starają się jakoś załatać tę dziurę. Pomóc ma w tym uchwalone w czwartek nowe prawo, skierowane wprost do obcokrajowców, chcących iść na wojnę z Rosją. Każdego też dokładnie prześwietlą.

Mając wyraźne problemy z obsadzeniem wojskiem linii frontu i zmobilizowaniem odpowiedniej liczby żołnierzy, Ukraina zaczęła łakomie spoglądać na inne państwa świata, w których nie brakuje pasjonatów wojskowości i wojny. Niektórzy z nich będą teraz mogli w praktyce sprawdzić, czy front to rzeczywiście dla nich wyzwanie.

Więcej obcokrajowców na wojnę z Rosją

A pomóc ma w tym nowa ustawa, jaką w czwartek uchwaliła Rada Najwyższa Ukrainy. Choć dotychczas obcokrajowcy mogli służyć w jej siłach zbrojnych, to teraz postanowiono uregulować prawnie kwestie zaciągania ich na służbę. W uzasadnieniu ustawy podano, skąd w ogóle wziął się ten pomysł.

„Konieczność ulepszenia ustawodawstwa powstała w związku ze złożoną sytuacją operacyjną, która rozwinęła się na linii frontu i wymaga znacznego zwiększenia liczby personelu bojowego Sił Zbrojnych Ukrainy i innych formacji wojskowych, zarówno poprzez prowadzenie dodatkowych działań mobilizacyjnych oraz poprzez dobrowolne włączenie do służby wojskowej w ramach kontraktu wszystkich osób posiadających odpowiednią specjalizację i doświadczenie bojowe, w tym wśród cudzoziemców i bezpaństwowców” – czytamy w uzasadnieniu ustawy.

Informujący o nowym prawie portal Suspilne zapewnia, iż przepisy te mają nie tylko ułatwić obywatelom innych państw zaciąganie się do ukraińskiej armii, ale też do Gwardii Narodowej i Państwowej Specjalnej Służby Transportowej.

Służby sprawdzą chętnych na front

Wraz jednak z ułatwieniami, ustawodawca będzie chciał prześwietlić każdego obcego kandydata i gdy taki delikwent zgłosi chęć wstąpienia do wojska, najpierw sprawdzi się legalność jego pobytu na Ukrainie. Następnie służby zobaczą, czy zgodnie z ukraińskim systemem prawnym na człowieku takim nie ciążą jakieś zarzuty oraz prześwietlą jego ewentualne powiązania ze służbami specjalnymi innych państw.

Ułatwienia dla obcokrajowców to kolejny krok na drodze przyciągania jak największej ich liczby do walk w wojnie z Rosją, a pierwszym było utworzenie w lutym 2022 roku Legionu Międzynarodowego. Dziś szacuje się, że w formacji tej służy nawet kilkanaście tysięcy osób, w tym wielu Polaków, zaś o jednym z nich nawet w naszym kraju niedawno było dość głośno. Pułkownikiem został w nim bowiem były pruszkowski gangster, Piotr Kapuściński ps. Broda, który również na froncie oskarżany był przez podwładnych o przemoc. Postępowanie jednak umorzono. Pojawia się zatem pytanie, czy skoro ukraińskie służby mają prześwietlać powiązania wciąganych do wojska obcokrajowców, to czy zwrócą też uwagę na tego przestępcę, który na terenie Polski ścigany jest listem gończym?

Za nowym prawem głosowało 276 parlamentarzystów z ogólnej liczby 423. Weryfikację chętnych do walki prowadzić ma Centrum Rekrutacji Cudzoziemców, czyli nowy urząd, który niedługo powołany ma być do życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZaciąg obcokrajowców na wojnę z Rosją. Ukraina zmieniła prawo »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj