Prof. Krzemiński: Wynik wyborów dzwonkiem alarmowym dla rządzących

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 kwietnia 2024, 08:42
[aktualizacja 8 kwietnia 2024, 08:48]
prof. Ireneusz Krzemiński
Wyniki Ipsos wskazują na nieoczekiwanie mocną pozycję PiS, co jak zauważa socjolog Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Krzemiński, powinno być sygnałem ostrzegawczym dla obecnej koalicji./Agencja Gazeta
Zakończone wybory samorządowe z frekwencją przekraczającą 51 proc. przynoszą niespodziewane rezultaty – wyniki Ipsos wskazują na nieoczekiwanie mocną pozycję PiS, co jak zauważa socjolog Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Krzemiński, powinno być sygnałem ostrzegawczym dla obecnej koalicji. Wybory te ukazują także słabnącą siłę Lewicy, co w oczach profesora stanowi alarmujący sygnał dla polskiego krajobrazu politycznego.

Socjolog o wynikach wyborów samorządowych: sygnał dla rządzących i słaby rezultat Lewicy

"Wydawało mi się, że PiS zaczyna jednak słabnąć, że publiczność będzie od niego odstępowała. Jeżeli wyniki ostateczne będą zbliżone do tego, co wyszło w sondażu Ipsos, okaże się, że coś nie do końca działa w komunikacji rządzących - demokratycznej koalicji - z obywatelami" - powiedział PAP prof. dr hab. Ireneusz Krzemiński, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. "Być może włożono za mało wysiłku w to, by ich przekonać. Nie bardzo potrafiono odpowiedzieć na głosy krytyczne" - dodał.

Jak ocenił, wynik wyborów powinien być "dzwonkiem alarmowym dla aktualnie rządzących. Być może wyraźny konflikt, jaki się wśród nich ujawnił, miał również swoje znaczenie dla rezultatów głosowania, zwłaszcza w sejmikach" - zauważył Krzemiński.

Podkreślił także, że martwi go słaby wynik Lewicy. "Mamy przykład Warszawy, gdzie zapowiadano wielką kontrofensywę wobec rządów Rafała Trzaskowskiego ze strony Lewicy, a okazało się, że pani Magdalena Biejat dostała mniej głosów niż przedstawiciel PiS, Tobiasz Bocheński, o którym mało kto słyszał, ale którego kampania była po prostu lepsza. Widziałem go w telewizji znacznie częściej niż panią Biejat" - podkreślił socjolog.

"To dla mnie rzecz uderzająca i bardzo przykra, że Lewica lokuje się za Konfederacją. To są jednak antydemokraci z założenia, bez względu na ich deklaracje" - ocenił. "Ukrywają część swych prawdziwych intencji. Wydawało się, że są szanse na to, by Lewica uzyskała więcej głosów, lepsze poparcie. Polacy są nastawieni dość antylewicowo, ale - mimo wszystko - wydawało się, że można było uzyskać lepszy wynik" - dodał.

Rzadkość błędów Ipsos a historia wyników wyborczych

"Co prawda wyniki ostatnich wyborów Ipsos przewidział bardzo dobrze, zdarzały mu się jednak wpadki: kilka lat temu znacząca część społeczeństwa głosującego nie ujawniła na kogo głosowała" - przypomniał Krzemiński.

Zakończenie głosowania w wyborach samorządowych i oczekiwanie na oficjalne wyniki

O godz. 21 w niedzielę zakończyło się głosowanie w wyborach samorządowych. Wybierano blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich i prawie 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Frekwencja w wyborach samorządowych według sondażowych wyników podanych przez Ipsos wyniosła 51,5 proc.

Na całościowe oficjalne wyniki trzeba będzie poczekać być może kilka dni. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj