"Jesteśmy dziś niezwykle szczęśliwi, bo polska inicjatywa powołania specjalnej komisji do walki z rakiem (...) została zaakceptowana przez ponad 650 parlamentarzystów" - powiedział na konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim w Brukseli Halicki.

Powołane w czwartkowym głosowaniu trzy specjalne komisje mają 12-miesięczny mandat, który może być przedłużony. Poza problemem walki z rakiem deputowani będą też zajmować się zagraniczną ingerencją w procesy demokratyczne w UE, w tym dezinformacją i sztuczną inteligencją.

Każda z komisji składa się z 33 europosłów. Ta, która będzie się zajmować walką z rakiem, ma za zadanie ocenić możliwości podjęcia przez UE konkretnych działań, określić przepisy i inne środki, które mogą pomóc w zapobieganiu rakowi i walczyć z nim, oraz znaleźć najlepsze sposoby wspierania badań.

"Rak jest największym zabójcą w Europie. Jego żniwo każdego roku to 1 mln 300 tys. ofiar, ale wśród krajów członkowskich Polska jest niestety liderem tego czarnego rankingu - ponad 100 tys. ofiar rocznie. To zdecydowanie za dużo. Trzeba zbudować cały system prewencji, edukacji i temu służyć będzie także fundusz zdrowia w ramach planu obudowy" - mówił Halicki.

Parlament Europejski przyjął po wybuchu pandemii rezolucję, w której wezwał, by w ramach nowego budżetu i planu odbudowy po koronawirusie UE zdecydowała o przeznaczeniu 50 mld euro na zwiększenie odporności systemów opieki zdrowotnej.

Reklama

Halicki poinformował, że z porozumienia między frakcjami wynika, że szefem komisji ds. walki z rakiem będzie przedstawiciel grupy Europejskiej Partii Ludowej. W jej ramach do tego zadania ma być wybrana osoba z PO lub PSL. Na razie nie wiadomo, kto to będzie, ale w temat ten była zaangażowana była premier, z zawodu lekarz Ewa Kopacz. EPL ma podjąć decyzję w tej sprawie na kolejnej sesji PE w lipcu.

Rak to choroba, która dotyka na całym świecie ogromną liczbę ludzi, a w Europie musi się z nią zmagać prawie 200 mln osób. W Polsce około 50 proc. wszystkich zgonów związanych jest z rakiem. Problem ten pojawiał się w kampanii wyborczej chadeków przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Za priorytet uznała go przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

"Bardzo się cieszymy, że inicjatywa, z którą szliśmy tu do PE niemalże równo rok temu wspólnie, w którą włożyliśmy bardzo dużo energii w ciągu ostatnich 12 miesięcy zaowocowała powołaniem tej komisji. To oznacza, że walka z nowotworami stała się priorytetem w pracach PE, a jednocześnie priorytetem całej UE" - powiedział współprzewodniczący delegacji PO-PSL Krzysztof Hetman.

Każdy z krajów europejskich sam ustala swój budżet na ochronę zdrowia oraz procedury, które finansuje. W tych bardziej zamożnych chorzy mogą liczyć na nowocześniejsze terapie. Powołanie komisji w PE nie zmieni tego, ale jej inicjatorzy podkreślają, że może ona być płaszczyzną współpracy, by stworzyć europejską strategię profilaktyki onkologicznej oraz europejską strategię wczesnego wykrywania raka.

"Jesteśmy przekonani, że te 50 mld euro, o których mówił przewodniczący Halicki, będzie kolejnym krokiem w tej walce z rakiem. (...) Środki finansowe, które będą miały wesprzeć system służby zdrowia w UE, także będą mogły być przeznaczone na ten cel" - zaznaczył Hetman.

Za powołaniem komisji głosowało 651 europosłów, 28 było przeciw, a 8 wstrzymało się od głosu. Zacznie ona swoją pracę od września.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ mal/