Jesienne porządki na ROD. Ten sposób pozbycia się odpadów zielonych jest kategorycznie zabroniony. Kary są bardzo dotkliwe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2025, 17:43
Palenie liści na działce
Jesienne porządki na ROD. Ten sposób pozbycia się odpadów zielonych jest kategorycznie zabroniony. Kary są bardzo dotkliwe/Shutterstock
Jesień dla działkowiczów to czas intensywnej pracy. Do zebrania jest masa liści i innych odpadów roślinnych, z którymi coś trzeba zrobić. Jednak w ten jeden sposób, pod żadnym pozorem nie pozbywaj się odpadów zielonych na działce ROD, bo konsekwencje będą bardzo dotkliwe. O co chodzi?

Koniec sezonu na działkach w ROD, to czas intensywnej prac, takich jak ostatnie cięcia korekcyjne, koszenie trawników oraz sprzątania działkowych rabat z resztek bylin, owoców czy warzyw. Po wszystkich tych pracach pozostaje masa odpadów roślinnych, z którymi trzeba coś zrobić. Do tego dochodzą jeszcze liście spadające z drzew.

Tego pod żadnym pozorem nie wolno robić działce

Należy pamiętać, że na terenie rodzinnych ogrodów działkowych obowiązuje całkowity zakaz spalania odpadów roślinnych pochodzących działki czy wypalania traw. Za złamanie tego zakazu grozi bardzo dotkliwe kary. W niektórych przypadkach mandat może okazać się najmniejszą z nich.

Kary za palenie odpadów roślinnych na działce ROD

W polskim prawie za spalanie liści, gałęzi i innych pozostałości ogrodniczych przewidziana jest surowa kara. Za złamanie tego zakazu straż miejska, która jest upoważniona do kontroli działek ROD, może nałożyć mandat w wysokości nawet do 500 złotych.

Odmowa przyjęcia mandatu wiąże się z kolejnymi sankcjami, ponieważ wtedy sprawa trafi do sądu, który może nałożyć grzywnę nawet dziesięciokrotnie większą od najwyższego mandatu, czyli do 5000 złotych. Ta sama sytuacja dotyczy przypadku, gdy kontrolujący uznają wykroczenie za szczególnie rażące, a w przypadku gdy spalane odpady zostaną zakwalifikowane zostanie jako substancja szkodliwa dla środowiska, sprawa może trafić na biurko prokuratora.

Na niezdyscyplinowanych działkowców karę administracyjną może nałożyć też wojewódzki inspektor ochrony środowiska. W tym przypadku spalanie odpadów może kosztować od 10 tys. do 20 tys. złotych. Wysokość kary administracyjnej zależy od ilości spalonych odpadów i ich szkodliwości dla środowiska. W wyjątkowych przypadkach inspektor może dodatkowo nakazać przeprowadzenie kosztownej ekspertyzy środowiskowej, za którą zapłaci sprawca. Oczywiście sprawca może odwołać się od decyzji administracyjne inspektora, jednak to nie wstrzymuje egzekucji.

Złamanie regulaminu ROD to kolejne konsekwencje

Działkowcy muszą też pamiętać, że zasady użytkowania działki, a także wykonywania różnego rodzaju prac porządkowych, w tym pozbywanie się odpadów zielonych, zapisane są w regulaminach ROD. Większość z nich zawiera bezwzględny zakaz palenia jakichkolwiek odpadów. Za złamanie regulaminu przewidziane są kary, od upomnienia, przez naganę, aż do odebrania prawa do użytkowania działki i to bez odszkodowania.

Zgodnie z regulaminem za każde naruszenie regulaminu zarząd ROD może też nałożyć karę finansową na działkowca, a dodatkowo zobowiązać go do poniesienia kosztów usunięcia skutków jego działania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj