Antarktydę odkryli nowozelandzcy Maorysi. I to 1300 lat przed mieszkańcami Zachodu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2021, 16:45
Antarktyda
<p>Antarktyda</p>/Shutterstock
Przez dwa stulecia historycy i naukowcy uważali Europejczyków i Amerykanów za odkrywców Antarktydy. Najnowsze badania wskazują, że to jednak Maorysi z Nowej Zelandii jako pierwsi dotarli do lodowych pustkowi szóstego kontynentu.

Z opublikowanych niedawno w Journal of the Royal Society of New Zealand informacji wynika, że pierwsze podróże Maorysów na Antarktydę mogły odbyć się już w VII wieku. Czyli na ponad 1300 lat przed rosyjską wyprawą kierowana przez von Bellingshausena i Łazariewa. W 1820 roku jej członkowie jako pierwsi w czasach nowożytnych dopłynęli do punktu odległego o 32 km od Wybrzeża Księżniczki Marty. Wówczas zobaczyli barierę lodową znaną obecnie jako Lodowiec Szelfowy Fimbul.

Natomiast  pierwszym człowiekiem z Zachodu, który zszedł na ląd na Antarktydzie miał być amerykański łowca fok, John Davis. Z jego relacji wynikało, że 7 lutego 1821 roku wylądował w Hughes Bay na Ziemi Grahama, na Półwyspie Antarktycznym.

Jak widać eksploracje prowadzone przez europejskich i amerykańskich żeglarzy na wiele dziesięcioleci przyćmiły wyprawy polinezyjskich żeglarzy. „Odkryliśmy, że polinezyjskie opowieści o podróżach między wyspami dotyczą również pochodzącej prawdopodobnie z początku VII wieku historii rejsów Hui Te Rangiora i jego załogi na statku Te Ivi O Atea po wodach Antarktydy,” – powiedziała główna badaczka i biolożka zajmujący się ochroną przyrody Priscilla Wehi.

Naukowcy oparli swoje wnioski na badaniach tradycji ustnych i opowieści wspólnych dla społeczności Maorysów oraz na ich rzeźbach. Według badaczy przedstawiają one nie tylko podróżników, ale również ogromną wiedzę nawigacyjną oraz astronomiczną rdzennych mieszkańców Nowej Zelandii. Dodatkowo badacze odkryli duże pokłady szarej literatury (badań przeprowadzonych poza tradycyjnymi kanałami akademickimi i komercyjnymi) na temat ich podróży.

Zdaniem Wehi spojrzenie na przeszłość z różnych perspektyw pokazuje, że historia jest „wielowymiarowa”. „Wkład wielu niedostatecznie reprezentowanych grup, od rdzennej ludności po kobiety, zaczyna być widoczny – i na pewno tak jest w przypadku historii Antarktydy,” – powiedziała naukowczyni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNN
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj